Strona 1 z 1

Płock-06.10.2013 -finisz z Ritą

PostNapisane: 6 października 2013, o 16:55
przez greg-GM
Oficjalnie ogłaszam że sezon maratonów 2013 zakończony.
Razem z Nowikiem wyczekaliśmy na super pogodę (wprawdzie rano dość rześko ale słońce super), ponadto kolega przez cały sezon czekał aż dojadę do równego z nim sektora i wystartowaliśmy za harpaganami z 3 SEKTORA w Płocku.
Oczekując na start obserwowaliśmy jak Gunn Rita Dhale rozpędzała pierwszy sektor.
Trasa zanim dotarła do SUPER wąwozów nad Skrwą, było sporo asfaltów, polnych dróg, odcinek kamienny i fragment łąki.
Nad Skrwą niesamowite wąwozy szybkie zjazdy, czasami kamieniste i podjazdy bez problemów - tylko jedno zwalone drzewo nie zostawiało tyle miejsca na podjazd. I tylko ostry zjazd po ściółce leśnej wykonałem ślizgiem bocznym.
Z Nowikiem trzymaliśmy się środka sektora ale na ok 10 km przed metą kolega pozwolił mi odjechać.
To było specjalnie zaplanowane :wink: - dzięki temu zakończyłem z przewaga ponad 40 sekund i ...
w 3 SEKTORZE zakończyliśmy:
z 408 pkt (78,7 %) SUPER SEZON.
W Płocku 54 km (wg orga.) średnia 25,9 km/h - mój rekord w maratonach MTB,
19 mc w sektorze 3 na 59 startujących.
w kat. M4 37 mc. na 107 - no po prostu ... jestem niesamowity :roll: a co?

no i po zakończeniu poszedłem zbadać moje parametry życiowe 105/65 tętno 90
i Pani po przeliczeniu BMI mówi ma pan 38 lat - no tak się odmłodzić to tylko na maratonach.
To pisze ja rocznik 71 ( z lutego)
Pozdrawiam
Grzegorz

Re: Płock-06.10.2013 -finisz z Ritą

PostNapisane: 7 października 2013, o 08:03
przez imbir
Gratulacje Wielkie !!! Bardzo udany sezon. Mam nadzieję, że w następnym startuję z Wami.

Re: Płock-06.10.2013 -finisz z Ritą

PostNapisane: 7 października 2013, o 20:20
przez greg-GM
Imbir i tylko Ciebie brakowało w tym sezonie ... i to bardzo, no niech się skończy ten remont twojego barku.
Artur też przetrwał remont mieszkania ale za to mało go było na trasach.
Nie chwaląc się ale w tej sytuacji nie mieliśmy innego wyjścia i musieliśmy być z Nowikiem siłą napędową adrenalinki.
Coś by się przydało na wzmocnienie teamu - jeszcze kilku punktujących - może by tak zwerbować niezrzeszonych?
Maratony 2013 za nami ale kręcenie jeszcze w pełni przy takiej pogodzie:
dziś 93 km przez Dawidy, Las Kabacki, Powsin, Jeziorną, Bielawę, wał na Wisłą i ścieżką po prawej stronie do mostu Toruńskiego.
- to w drodze powrotnej z pracy (łącznie z 26 km do pracy).
Pozdrawiam - Grzegorz

Re: Płock-06.10.2013 -finisz z Ritą

PostNapisane: 9 października 2013, o 07:38
przez Nowik
Chyba bliżej mety odpuściłem. Na powrotnych brukach - i tak wszyscy dawali po chodniku - jeszcze kolega był w zasięgu wzroku. Ja poczekałem na pociąg który mnie zabrał.
Vmax 50km/h - to chyba gdzieś w wąwozie :shock: A tyle to na Agrykoli po gładkim strach. Ale czego lęka się głowa, to adrenalina załatwi :mrgreen:
Na rozgrzewce poznaliśmy trasę hobby. To chyba najtrudniejsze hobby jakie widziałem - szczególnie ostatnie 3km. My z Grzesiem zaliczyliśmy tam glebę. Ale w wyścigu poszło OK.
Generalnie teren ciekawy. Trzeba tam wrócić w 2014 - Mazovia albo PolandBike.

Re: Płock-06.10.2013 -finisz z Ritą

PostNapisane: 9 października 2013, o 08:24
przez greg-GM
Nie ma to jak wspólna jazda z kolegą, wzajemne podkręcanie i motywacja. Było naprawdę super - od razu zdecydowanie lepsze nastawienie i wynik a i pogoda też się pozytywnie dostosowała :lol:
Dzięki Nowikowi nie doszło u mnie na trasie do spowolnienia i "ospałości". Ponieważ od startu nie szarżowaliśmy w czołówce 3 sektora utrzymując własne równe tępo to później ładnie podciągaliśmy do czołówki 3-sektorowców. Kilka razy ładnie szarpnęliśmy. W jednym z wąwozów dostałe przytkania i pewnie nieco spowalniałem.
Przyznaję, że zjazdy były bardzo szybkie - u mnie też max pokazał 50 km/h. Małe kamyki tylko strzelały spod kół a na tych większych ledwie można było się utrzymać - tylko adrenalinka.pl pionowała :D - przyczepność odfruwała.
Nowik: "Chyba bliżej mety odpuściłem. Na powrotnych brukach - i tak wszyscy dawali po chodniku - jeszcze kolega był w zasięgu wzroku. Ja poczekałem na pociąg który mnie zabrał."
Trochę odjechałem ale też na tym odcinku z kamieniami zjechałem na chodnik ale i tu każdy zjazd do posesji - obniżenie - wytrącało z rytmu.
Na 4 km dojazdu do mety Hobby były 3 oznakowania o niebezpieczeństwie - dobrze, że już podczas wyścigu nie padliśmy na glebę. Takie kontrolne objazdy trasy się przydają :shock: żeby nie było zdziwienia :wink:
Nowik - jeszcze raz wielkie dzięki za wspaniałą współpracę i ściganie na płockiej trasie.

Re: Płock-06.10.2013 -finisz z Ritą

PostNapisane: 9 października 2013, o 15:06
przez Nowik
Dziwi mnie coraz większa frekwencja na dystansie FIT.
Gdyby Grześ ze swoją średnią prędkościa z Płocka pojechał na Fita, to łapie sie na pudło w kategorii wiekowej :!: Zakładając, że krótszy dystans umożliwia ostrzejszą jazdę od samego startu, to naprawdę można nieźle się wywindować w tabeli wyników. Ratio powyżej 90%, sektor 2.
Muszę to przemyśleć. Jak się zimą rozleniwię to na wiosne dystans...

Re: Płock-06.10.2013 -finisz z Ritą

PostNapisane: 9 października 2013, o 18:13
przez greg-GM
Mi chyba inicjały MG =MeGa nie pozwalają :wink:
Z moich obserwacji wynika że ten 3 SEKTOR to ma najwyższą frekwencję: 106;
II - 91; IV - 73 a pozostałe od 67 - V do 8 w IX.
Nie wliczałem naszych rywalek.
Ten drugi się teraz będzie marzył :lol: byle tylko zimy nie przespać.

Dziś po pracy objechałem Las Kabacki po obwodzie lasu w tym płd. singletrakiem, wzdłuż ogrodzenia ogrodu PAN-u, podjazdem wąwozem do wlotu od Rosoła i dalej na zachód. Za stacją techniczną Merta dwa razy zjazd i ostry podjazd wąskim szlakiem (to przed bagnami). Po zamknięciu pętli ruszyłem na górę downhillowców. Wjechałem do 3/4 podjazdu od osiedla po płn stronie. Zjazd z najwyższej platformy tymi profilami - ekstraaaaaaaaaaaaaaa zabawa. Podjechałem raz jeszcze wzdłuż zjazdu i jeszcze jedna przejażdżka z takimi hopkami, że na jednym nie wiele brakowało....
Proponuję kiedyś tam wyskoczyć ... nagrania byłyby niesamowite.
Dziś 82,3 km a na powrocie Agrykoli licznik max pokazał 62,4 km/h. Średnia przejazdu całości 25 km/h.
Chwilo trwaj - to do pogody :D
Grzegorz

Re: Płock-06.10.2013 -finisz z Ritą

PostNapisane: 10 października 2013, o 08:17
przez imbir
greg-GM napisał(a):Po zamknięciu pętli ruszyłem na górę downhillowców. Wjechałem do 3/4 podjazdu od osiedla po płn stronie. Zjazd z najwyższej platformy tymi profilami - ekstraaaaaaaaaaaaaaa zabawa. Podjechałem raz jeszcze wzdłuż zjazdu i jeszcze jedna przejażdżka z takimi hopkami, że na jednym nie wiele brakowało....
Proponuję kiedyś tam wyskoczyć ... nagrania byłyby niesamowite.

Mój rehabilitant też jeździ na rowerze i mówi, że świetny podjazd i zjazdy są na górze przy Bartyckiej - górka z pomnikiem kotwica Polska Walcząca. Byliście tam kiedyś?

Re: Płock-06.10.2013 -finisz z Ritą

PostNapisane: 10 października 2013, o 09:50
przez Nowik
Znam tę górę, jeździłem tam kiedyś. Od Bartyckiej (gdzieś mniej więcej na wysokości sklepów z wyposażeniem do domów), prowadzą schody na sam szczyt, wzdłuż pełno krzyży to nie wypada tam śmigać. Ale na dole przy pierwszym zakręcie schodów (chodnika) w lewo, trzeba dać nura w drzewa (w prawo). Fajny singiel. Wyjazd u podnóża szczytu. Ścieżka owija się wokół góry.

Re: Płock-06.10.2013 -finisz z Ritą

PostNapisane: 10 października 2013, o 10:07
przez greg-GM
imbir napisał(a):Mój rehabilitant też jeździ na rowerze i mówi, że świetny podjazd i zjazdy są na górze przy Bartyckiej - górka z pomnikiem kotwica Polska Walcząca. Byliście tam kiedyś?

Liczę na kolegę - na wiosnę pokażesz nam te wjazdy przy kotwicy.
Kolega Nowik zorganizuje piknik downhill na górce Ursynowa
a ja co najwyżej mogę wam zaproponować atrakcje Lasu Bródnowskiego:
górka saneczkarzy przy Głębockiej z ekstremalnymi zjazdami - sam jeszcze się nie odważyłem
oraz odcinek super borowinowego błocka :roll:
Imbir - rozkręcaj się :)

Re: Płock-06.10.2013 -finisz z Ritą

PostNapisane: 10 października 2013, o 13:54
przez imbir
greg-GM napisał(a):
imbir napisał(a):a ja co najwyżej mogę wam zaproponować atrakcje Lasu Bródnowskiego:
górka saneczkarzy przy Głębockiej z ekstremalnymi zjazdami - sam jeszcze się nie odważyłem
oraz odcinek super borowinowego błocka :roll:
Imbir - rozkręcaj się :)

Taaa, ekstremalne zjazdy na rowerze i ja to jednośc :D

Re: Płock-06.10.2013 -finisz z Ritą

PostNapisane: 17 października 2013, o 21:01
przez greg-GM
Imbir - jeszcze wszystko przed tobą - w przyszłym sezonie wyciągniemy cie na jeszcze nie jedna super trasę.
Tymczasem złota jesień trwała i na rowerku w październiku po raz 11 do pracy. W tym roku już 6140 km.
A może coś jeszcze się dokręci jak tylko pogoda będzie sprzyjać.

A i w ramach "sukcesów" na mazovii pozwoliłem sobie na stosownego avatara :wink: