Podobno trolle nie uszanowały Kampinosu
Mazowia ma więc szlaban na te okolice
finał przeniesiony do Nowego Dworu
dystans 60 km trudność 2
jechaliście już tą trasą?
Artur pisze:Podobno trolle nie uszanowały Kampinosu
Mazowia ma więc szlaban na te okolice
finał przeniesiony do Nowego Dworu
dystans 60 km trudność 2
jechaliście już tą trasą?
Nowa nazwa, ale myślę, że trasa będzie przebiegać w Lasach Chotomskich. Dawniej to się nazywało Jabłonna. Trasa bardzo przyjemna, ale niestety nie da się łatwo wyprzedzać, bo ciasno jest, dużo singli. Parę łatwych podjazdów.
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Tak jak przewidziałem. Trasa po Lasach Chotomskich. Bardzo łatwo, szybko.
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Bylem na malej wycieczce lotniczej (http://amik21.smugmug.com/Sports/St-Hil ... swb9-L.jpg) i troche sie zaziebilem, ale jesli sie podniose to chetnie sie z Wami w niedziele zobacze. Przy okazji mozna pojechac maraton
Trasa nawet mnie juz zaczyna byc znana na pamiec, a Andrzej to chyba z zamknietymi oczymi pojedzie. To wszak u Ciebie przed domem.
Bede sie meldowal.
Amik
Będzie zimno... chyba czas na długie gacie, góra pewnie podkoszulka i bluza z długim rękawem.
Spodenki Adrenalinki zostają w szafie
Za to Marcina coś ugryzło.... czuję że ma chętkę na 2-3 sektor
Nieważne kiedy zaczynasz... ważne w jakim stylu kończysz
Widzę potrzebę na fotografa drużyny...
Jarek obstawi trasę a Benia metę
będzie cool...
a tak na marginesie,
Nie macie wrażenia, że zdominowaliśmy te Forum?
czas zmienić profil działalności Panie Prezesie
Ja w ramach treningu wymieniłem dziś 2 dętki. Pierwsza strzeliła na asfalcie i po tel konsultacjach z Imbirem rozprawiłem się z nią w pół godziny. Drugą już dla własnej przyjemności zrobiłem w garażu w 7 minut
Przejechałem się też po Wawie ale wiater był szalony