Właśnie wyjeżdżam do Długosiodła

jeszcze tylko wizyta coby wenflon wkłuli
Wody głębokiej nie ma bo ja nie lubie takowej za bardzo.
Do Terrano się letko wlewało dołem drzwi i tyle. Błoto jest jak cholera właśnie w rzeczonym dorzeczu i zapewniam, że nigdy nie wyschnie
Próby to raczej techniczna kombinacja z najazdami i winchami przez bloczki ( wąwoziki, strome brzegi rzeczek itp. ), dużo piachu, dołów itp.
Jeden fest bród i jedno mega błoto. Parę prób jajcarskich typu "Anie duży nie powtórzy"
Dla znających moje upodobania do nazywania prób i odzwierciedlania tym ich charakterystyki podaję nazwy:
"Piaskowy Dziadek"
"Wymakracz"
"Pułapka na Chu...a"
"Saharka"
"Into the Pandemonium" & "Pandemonium"
"Niskie Napięcia"
"Stary ale Jary"
"Everest"
"Wilcze Doły"
"Śluzówka"
"Przechyły Boczne"
"Ani duży nie powtórzy"
"Zjazd gwiazd"
"Trawersy"
"Wgórze 63"
"Gdy strumyk płynie z wolna"
Trapy mogą być przydatne
