Strona 2 z 4

Re: Operacja Orzysz 09

: 3 września 2009, o 07:47
autor: Stang
Adas pisze:ja również się wybieram . W tym roku mam w planie przejechanie rzeki przed , którą się w zeszłym roku poddałem :oops: , woda była pod dach :shock:
Ja w zeszłym roku też se odpuściłem bo pływać się nie naumiałem ale w tym trza atakować będzie :wink: najwyżej zestaw do nurkowania se zanabędę :mrgreen:

Re: Operacja Orzysz 09

: 3 września 2009, o 07:53
autor: benia
Stang pisze:
Adas pisze:ja również się wybieram . W tym roku mam w planie przejechanie rzeki przed , którą się w zeszłym roku poddałem :oops: , woda była pod dach :shock:
Ja w zeszłym roku też se odpuściłem bo pływać się nie naumiałem ale w tym trza atakować będzie :wink: najwyżej zestaw do nurkowania se zanabędę :mrgreen:
Bo Kameleon pływa i nurkuje rzecz jasna :mrgreen:

Re: Operacja Orzysz 09

: 3 września 2009, o 17:03
autor: Adas
Stang pisze:
Adas pisze:ja również się wybieram . W tym roku mam w planie przejechanie rzeki przed , którą się w zeszłym roku poddałem :oops: , woda była pod dach :shock:
Ja w zeszłym roku też se odpuściłem bo pływać się nie naumiałem ale w tym trza atakować będzie :wink: najwyżej zestaw do nurkowania se zanabędę :mrgreen:


ja już byłem o krok od wjechania :mrgreen: , ale kolegę przed mną zniosło w szuwary , zrobiłem :shock: i speniałem :oops: bo do domu na kołach wracałem :roll:

Re: Operacja Orzysz 09

: 4 września 2009, o 10:00
autor: Adam.Ż
Stang pisze:
Adas pisze:ja również się wybieram . W tym roku mam w planie przejechanie rzeki przed , którą się w zeszłym roku poddałem :oops: , woda była pod dach :shock:
Ja w zeszłym roku też se odpuściłem bo pływać się nie naumiałem ale w tym trza atakować będzie :wink: najwyżej zestaw do nurkowania se zanabędę :mrgreen:

Stangu nie przesadzaj - chłopaki od nas jadąc bez wind zrobili tą rzeczkę :wink:

Re: Operacja Orzysz 09

: 4 września 2009, o 19:33
autor: Stang
Adaś oczywiście że zrobili zarówno Maciek jak i Łukasz ale nie w pojedynkę tylko jeden był po drugiej stronie i drugiego przeciągał więc ich prąd nie zgarniał :wink: Ci co jechali w pojedynkę tak jak ja byli zabierani przez prąd :D zresztą ja nie próbowałem nawet bo nie chciało mi się moczyć :) walczyć nie było o co bo 5 godzin targałem dzień wcześniej zwłoki Parcha z bagna pod stromy podjazd, wymieniałem łożyska z przodu i walczyłem ze słynnym liściem klonu w snorkelu więc potem se już na luzie jechałem turystycznie :wink: ale w tym roku deko może przyszalejemy bo sucz prawie gotowa po blacharce i wyeliminowaniu wszelkich jej bolączek :D

Re: Operacja Orzysz 09

: 5 września 2009, o 10:54
autor: Adam.Ż
tylko uważaj na pierwszej dojazdówce :wink:

Re: Operacja Orzysz 09

: 5 września 2009, o 14:42
autor: Stang
E... no bez obawy :mrgreen: hamownia jest poprawiona działa jak ta lala i a imęczenia nie będzie :wink:
zresztą biorąc pod uwagę liczbę przejechanych km ok 1.500.000, 18 lat jazdy w tym kilka na wyścigach trochę w rally crossie i rajdach płaskich dzieląc przez 3 stłuczki i jedną czołówkę w tym 1 zmotkową z mojej winy to wynik rewelacja wszystkim takiego życzę Tobie też :wink:

Re: Operacja Orzysz 09

: 15 września 2009, o 07:30
autor: Stang
Adam.Ż pisze:Stangu nie przesadzaj - chłopaki od nas jadąc bez wind zrobili tą rzeczkę :wink:
Właśnie se przypomniałem że pierwszy też był przeciągnięty przez rzekę przez Łukasza linką przez zblocze :wink:
więc to było przeciąganie a nie przejechanie :wink:

Re: Operacja Orzysz 09

: 15 września 2009, o 08:01
autor: kotara
A czy waszym koledzy zdaniem przy takiej pogodzie jaka jest to mokro będzie?

Re: Operacja Orzysz 09

: 15 września 2009, o 08:11
autor: Stang
W Orzyszu nigdy wody i bagien nie braknie :) a i wrzesień mamy tak że deszcze jeszcze będą :D

Re: Operacja Orzysz 09

: 27 września 2009, o 21:15
autor: Szupryk46
Już po ...
Na sam początek morale nam opadły do zera, jak część załóg wyjechała na trase o 9:30, a my z kilkoma ekipami musieliśmy czekać do 11 na plombowanie :|
Później walka z roodbookiem, telefony do organizatorów - ok mamy trase jedziemy. Nagle pieczątka wyczynowa ,ok myślimy może my mamy inne roodbooki, wyczynowcy na pewno mają ją zaznaczoną, ale nic podobnego. Gadamy z wyczynem, mówią że nie mają jej w karcie. Po przjeździe 6 ekip, staniu w jednym miejscu ponad godzinę, fartownie dostrzegam extremalną pieczątke, daleko po lewej za chaszczami na drzewie. Kolejna sprawa: Mega długie dojazdówki. Oczywiście nie zawsze można pieczątki koło siebie rozlkować, ale było kilka przypadków gdzie te dojazdówki były bez sensu. Przykład: Trasa druga, nie pamiętam kratki. Jest droga szutrowa. Robimy jeden wielki kwadrat (koło 4 km), wracamy praktycznie w tym samym miejscu na nią, a nawet nie było PK. Ale nawet najgorsza impreza jest fajna, gdy spotyka się znajomych i razem z nimi walczy. Pozdrowienia dla Remka i Agatki, Adasia i Balusia, Wojtka i Haśki, Michała i Eweli (kolegi zapomniałem), za wspólne pokonywanie trasy. :)
Na sam koniec imprezy wyrwaliśmy mocowanie panharda z przodu i powrót 10 km do bazy 20 km/h Podsumowując:
Najeździliśmy się, ale organizacyjnie troche zabrakło :?
Kilka moich fotek:
http://picasaweb.google.com/Szupryk46/O ... Orzysz2009#" onclick="window.open(this.href);return false;
Pozdrawiam wszystkich uczestników!

Re: Operacja Orzysz 09

: 28 września 2009, o 05:41
autor: Adas
Szupryk , co tak mało fotek :mrgreen: czasu nie było na więcej :wink:

Re: Operacja Orzysz 09

: 28 września 2009, o 10:34
autor: Stang
Hm... sam nie wiem co o tym sądzić :? ale jednym słowem Orzysz rajd na który jeździłem zawsze (nie byłem tylko na pierwszym) i uważałem go za jeden z fajniejszych na jakie jeździłem, zeszłoroczny pozostawiał już wiele do rzyczenia, jednak tegoroczny zszedł organizacyjnie totalnie na psy :( :( plombowanie... hm na trasę wyjechaliśmy jako ostatni czyli półtorej godziny straty czasu :evil: jeśli się nie wyrabiacie bo ludzi do pląbowania brak to plombujcie przed odprawą !! roadbook - po takim roadbooku jeszcze nie jeździłem :? tak jak napisał Adaś szukanie grzybów w lesie i walka z roadbookiem zamiast z próbami o bezsensownych dojazdówkach mega długich w koło nie wspomnę :? :evil:

Generalnie Panowie Orgi zróbta coś z tym bo na bankiecie z kim się nie pogadało każdy mocno pluł na tegoroczną edycję :( tereny macie megafajne bankiet i żarcie było super jednak za taką kasę bo w tym roku mała nie była oczekiwało by się zdecydowanie lepiej przygotowanej trasy

Sprzętowo urwany czujnik metromierza, brak chłodzenia (zagotowanie już na starcie) spalona tylna winda więc miejsce i tak nie najgorsze bo 6 :) generalnie gdyby nie mocno spierd...ny roadbook można było zawalczyć mimo braku tylnej windy ale niestety ja po dojazdówkach jeżdżę max 40km/h żeby bydła nie robić a z taką prędkością strat jakie powodowało plombowanie i walczenie z pojeba..m na maxa roadbookiem nie da się odrobić :-?

Re: Operacja Orzysz 09

: 28 września 2009, o 10:47
autor: franc
Szczur również mi wspominał o niedociągnięciach :?
Szkoda, że organizacja kładzie taką imprezę. Ja Orzysz jechałem 3 razy i miło wspominam tamtejsze klimaty 8)
Chyba trzeba wracać do Marcina i Rzeźnika bo tak to rzeczywiście zniknie kolejna legenda ...... a szkoda by było bardzo.
Panowie orgowie weźcie się w garść i do roboty :!:

Re: Operacja Orzysz 09

: 28 września 2009, o 10:53
autor: kotara
No i po imprezie...
Organizacyjnie punktów zabrakło za plombowanie i RB. Żurek na trasie i afterparty OK. Teren bardzo fajny, bardzo nam się podobało - w przyszłym roku pewnie pojedziemy jak Orgi obiecają poprawę :).
Generalnie fajnie.

Szkoda tylko, że główna sprzętowa bolączka Suzy (25%) mocy została zlokalizowana i usunięta w drodze powrotnej z Orzysza na parkingu przed Wyszkowem :D ...
Ogromne dzięki za wspólną jazdę dla Ewy, Piotra i Krystiana z Autobusu - do zobaczenia na Zmocie.