wujcio pisze:
SORRY - się mogłem zaplatać przy ognisku, po odrobinie wspomagaczy , ale nie pomnę bym o Kimś mówił jako o oszuście, co najwyżej mogłem wspomnieć o rzeczonej sytuacji. A zatem MANEYA jeszcze raz przepraszam za taki obrót sprawy pzdr
Wujcio
Ty tak nie przepraszaj ....................
Byłem obecny przy całej rozmowie
Opowiadałeś to zdarzenie jako ciekawostkę że ktoś potrafi sobie jazdę w terenie zorganizować i nie przypominam sobie żebyś Moneya nazwał oszustem
MANEY pisze:Witam, mimo że mnie nie było na tej fantastycznej wyprawie to mówiono o mnie , a konkretnie mówił 'Wójcio', a więc i ja cicho siedzieć nie mogę...
Masz słabych informatorów
A Wujcio pisze się Wujcio
Igor909 pisze:
Ty tak nie przepraszaj ....................
Byłem obecny przy całej rozmowie
Opowiadałeś to zdarzenie jako ciekawostkę że ktoś potrafi sobie jazdę w terenie zorganizować i nie przypominam sobie żebyś Moneya nazwał oszustem
i tak powstaja awantury na bazie, ze ktos komus opowiedzial, co ktos inny o nim mowil
... i leje sie krew... niewinna
btw
wyluzuj MANEY, swoja droga napisales tak przewrotnego maila, w ktorym sam siebie na sznurze powiesiles
teraz przy okazji (mam nadzieje, ze bedzie) wszyscy powinni potraktowac sie "wspomagaczem" magicznym i opowiedziec cos o "opowiadaczu", ktory te historie do MANEYA przyniosl
Dobra już mi przeszło, poprostu usłyszałem to od prawie obcej osoby i strasznie mnie to uderzyło, pomyślałem że skoro z tak daleka, tak szybko do mnie docierają TAKIE informacje, to musiała być niezła jadka na mój temat. Poprostu na następną transpolnonie będę musiął jechać z Wami, wtedy będziecie mieli info z pierwszej ręki.... Jeszcze raz sorry za zaśmiecanie tematu. Pozdr.
MANEY pisze:Dobra już mi przeszło, poprostu usłyszałem to od prawie obcej osoby i strasznie mnie to uderzyło, pomyślałem że skoro z tak daleka, tak szybko do mnie docierają TAKIE informacje, to musiała być niezła jadka na mój temat. Poprostu na następną transpolnonie będę musiął jechać z Wami, wtedy będziecie mieli info z pierwszej ręki.... Jeszcze raz sorry za zaśmiecanie tematu. Pozdr.
Roch pisze:tylko trzymaj sie z dala od bialoruskiego bimbru [albo chociaz zazywaj go w kiliszkach a nie szklankach]
brrrrr...
ale za to woda ze studni bala drugiego dnia najpyszniejszym napojem na swiecie
bialoruski byl jak miod slodki i pyszny. ja mam cudowne wspomnienia.
natomiast ten litewski wymagal pewnej adaptacji, pelna harmonie z tym napojem osiagnalem dopiero drugiego wieczora . niestety ten litewski pochloniety w ilosciach znacznych byl odczuwalny nastepnego dnia ... ale taki to juz ciezki los wielbicieli tych magicznych napojow
kosa20 pisze:bialoruski byl jak miod slodki i pyszny. ja mam cudowne wspomnienia.
owszem dobry.
i dlatego wlasnie perzestrzegam i przypominam iz pic to trzeba umic.
ja nie umim ;]
aaaaa, wszystko sprowadza sie do treningu... trzeba ćwiczyć systematycznie, z umiarem, stopniowo zwiększając obciążenie, wszystko wg założonego planu treningowego i efekty... będą
kosa20 pisze:
aaaaa, wszystko sprowadza sie do treningu... trzeba ćwiczyć systematycznie, z umiarem, stopniowo zwiększając obciążenie, wszystko wg założonego planu treningowego i efekty... będą
no i jakbyś Rochu przebywał gdzieś w naszych "śtołecznych" okolicach, to zapraszam na wspólną sesję "treningową". Zresztą zaproszenie jest jak najbardziej dla wszystkich trańśpoloniowców
hehehe, nie omieszkam skorzystać jak tylko będę w okolicy
btw: proszę pozostałych o wgranie zdjęć... tylko nie teraz... jutro... bo dysk padł i instaluje serwer od nowa :/ (na szczęście zdjęcia wgrane przez Rocha odzyskałem a nikt inny się nie pokwapił ;) )
chciałbym max w weekend posklecać galerie (od wszystkich obecnych no i Wasze foty będą do tego niezbędne)
Jak tylko ftp znowu ruszy (mam nadzieję że najpóźniej z rańca) to napiszę; user i pass jak wcześniej pisałem...
sorki za problemy, ale mój serwerek stał off prawie pół roku i chyba odzwyczaił się od pracy ... no i teraz ja mam robotę ;)
... no i jak to na innym forum pisałem...
buzi dupci Wszystkim ;)