Strona 3 z 14

Re: Robinsonada Kamczatka lipiec-październik 2016

: 3 sierpnia 2016, o 11:49
autor: franc
+79 156 428 843 moj w rosji z internetem suwany. Drugi dziala tez. Orange tez ale Michal prosze doladuj za 20 ZL bo wszystko zezarte. Michala numer 509 570 838. Walimy za Moskwe

Re: Robinsonada Kamczatka lipiec-październik 2016

: 4 sierpnia 2016, o 08:08
autor: Toma
Kolesie z Moskwy chyba olali.
Jak coś się urodzi to dam znać. Nawet za Moskwą - może sięgną.
Jak nie - to olewam i wiem że można liczyć tylko na siebie. Wot. swołocz...
Trzymaj się.
t/

Re: Robinsonada Kamczatka lipiec-październik 2016

: 4 sierpnia 2016, o 09:56
autor: imbir
Spore opóźnienie na Spocie. Jeden dzień. Dziś pokazuje mi, że są w Moskwie. U Was też tak samo?

Re: Robinsonada Kamczatka lipiec-październik 2016

: 4 sierpnia 2016, o 13:02
autor: Toma
imbir pisze:Spore opóźnienie na Spocie. Jeden dzień. Dziś pokazuje mi, że są w Moskwie. U Was też tak samo?
Tak, tak. Też u mnie stoi. A Moskwa miała być pobierana w nocy, cała - więc jakaś przywieszka.

Re: Robinsonada Kamczatka lipiec-październik 2016

: 4 sierpnia 2016, o 13:02
autor: Toma
imbir pisze:Spore opóźnienie na Spocie. Jeden dzień. Dziś pokazuje mi, że są w Moskwie. U Was też tak samo?
Tak, tak. Też u mnie stoi. A Moskwa miała być pobierana w nocy, cała - więc jakaś przywieszka.

Re: Robinsonada Kamczatka lipiec-październik 2016

: 4 sierpnia 2016, o 16:13
autor: franc
Nie przywieszka tylko Moskwa noca i dalej. Ten jebany suwany telefon pancernej marki samsung zesral sie wczoraj i moge go juz z radoscia wywalic. Pol dnia probowali nam to naprawic i uj. Nienawidze elektroniki! Toyota sie sra na maksa wiedzialem ze to przereklamowany zlom jest ale ogarniamy. Mam k***a drugi jebanysuwany telefonik i nadaje. Mialbym o wiele wiekszy fan z wyjazdu bez tychanten, kart, kabli i telefonikow. Serio jakbym mial co zrobic z antena Kaziowa towywalilbym to w pizdziec i jechal z czysta glowa. Dzis za Kazan choc gubimy paliwo. Pa. Franc i Kasia z jebanego suwanego telefonu

Re: Robinsonada Kamczatka lipiec-październik 2016

: 4 sierpnia 2016, o 23:07
autor: piekarz
Fransu paliwo gubisz bo ciśnienie w kabinie za mnogie pewnie :mrgreen: dobijem ci ten tel.

Re: Robinsonada Kamczatka lipiec-październik 2016

: 5 sierpnia 2016, o 05:12
autor: jarekpuch
Marcin utracił wszystkie kontakty w swoim topowy telefonie. Wysyłajcie na rosyjski numer esemesy z danymi żeby utworzył nową książkę tel.

Re: Robinsonada Kamczatka lipiec-październik 2016

: 6 sierpnia 2016, o 15:14
autor: wdupiemamto4x4team
Idą ogniem... do Nowosybirska już tylko rzut beretem...
:mrgreen:

Re: Robinsonada Kamczatka lipiec-październik 2016

: 7 sierpnia 2016, o 14:47
autor: franc
Nowosybirsk welcome to :D Napisze troche o dotychczasowej podrozy jak bede mial normalna klawiature a nie ten badziew dla onangutanow. Wszystko gra i trabi a awarie ogarniamy wlasnym sumptem. Wczoraj 300 lecie Omska zaliczylismy i fajne zulerskie klimaty. Walimy dalej do miasta zamknietego czyli Krasnojarska. Dzieki za wsparcie. Przysylajcie mi na orange lub ruski swoje namiary to czasami skidne smska :mrgreen:

Re: Robinsonada Kamczatka lipiec-październik 2016

: 7 sierpnia 2016, o 21:03
autor: nadolny
3mamy kciuki Marcin!
go go go!!!!

Re: Robinsonada Kamczatka lipiec-październik 2016

: 8 sierpnia 2016, o 08:57
autor: Kazik
No,no w tym tempie za tydzień Pietropawłowsk Kamczacki.
Pozdrawiam serdecznie.Kazik
P.S. Dla uspokojenia nerwów antenę możesz wyrzucić w każdej chwili.

Re: Robinsonada Kamczatka lipiec-październik 2016

: 8 sierpnia 2016, o 13:22
autor: Toma
A nie mógł by ktoś zdalnie Francowi wgrać appkę żeby slajdofon wyglądał jak stara Nokia ? Chłop by sie pewniej poczuł....

Re: Robinsonada Kamczatka lipiec-październik 2016

: 8 sierpnia 2016, o 14:52
autor: rad-t
Nabrali tempa, Irkuck na horyzoncie.

Żeby wgrać zdalnie apkę, trzeba by mieć dostęp do konta Marcina ;) wtedy wybiera się ze sklepu apkę i robi opcję wyślij na telefon.

Re: Robinsonada Kamczatka lipiec-październik 2016

: 9 sierpnia 2016, o 06:30
autor: franc
Ludzie ale ja nie jestem debilem i nawet umiem suwac i te kretynskie wifi wynajdowa. Tylko te aparaty sie psuja na potege. Pierwszy sie spalil w ladowarce a w drugim sie przegrzala bateria od tego, ze byl na szybie :mrgreen: kontaktow mi tylko zal i mapy osm kamczatki no i muzyki ale bez tego jakos damy rade. U nas teraz jest poludnie i walimy nad Bajkal za,yc rytualnej kapieli oraz zjesc Omula. Droga bardzo dobra i przez ostatnie 2 lata poszli mocno do przodu. Moze nie az tak jak bandyci od Tuska ale jednak poszli. Toyka spokojnie v max to 120 ale raczej staramy sie trzymac 95 . Kaska wczoraj pieknie pociagnela z 900 km to i Irkuck sie pojawil. Dzis chcemy dotrzec do Chity. Serwisujemy sie sami a upierdliwe jest tylko uzupelnianie oleju w skrzyni biegow. Nie skalalismy sie jeszcze gotowaniem, a ja poki co nie zdjalem crocsow. Ludzie zaczynaja byc skosni ij
jak zwykle sa mili. Z anegtot to spotkalismy Czechow, ktorzy stwierdzili, ze na niedzwiedzia najlepsza bronia odstraszajaca sa obsrane gacie i wymachiwanie nimi. Tylko skad wziacobsrane gacie? Podobno jak sie niedzwiedz pojawia to i takowe sie szybko z na juz na :mrgreen: Walimy dalej i bardzo dziekujemy za wszystkie Wasze cieple mysli. Jestesmy teraz w polowie dojazdowki do tematu