Strona 3 z 7

Re: Prawdziwy maraton

: 7 października 2010, o 13:09
autor: ap4x4
imbir pisze:
ap4x4 pisze: Czy opony NOKIAN robi Nokia ?

Opony Nokian robi się w Nokia, zgadza się :-)
To ja opony też poproszę :mrgreen:

Re: Prawdziwy maraton

: 7 października 2010, o 13:43
autor: Amikolaj
Opony Nokian robi firma Nokian.
Ma tyle wspolnego, ze kapitalowo jest powiazana z Nokia (znaczy Nokia ich kupila, po tym jak ich najpierw sprzedala pare lat temu).

Zeby wejsc w taki sponsoring musimy:
1. Sformalizowac sie (stowarzyszenie z osobowoscia prawna). Czyli Prezes musi pozwolic nam na uzycie znaku Adrenalinka. Albo stworzymy sub-brand Arenalinka bikes
2. Zalozyc strone internetowa ogolnie odstepna. To moze byc na Facebooku, tylko kazdy z nas musi wtedy tez miec przynajmniej podstawowy profil na FB
3. Pracowac jako team podczas jazdy i treningow i tworzyc tzw kontent na strone razem i regularnie. Jak chcemy sponsorow to musimy udowodnic, ze mamy tzw klikalnosc. Musimy wypracowac tez pewien wizerunek. Nie musi byc on taki, ze jestesmy jakimis herosami i wszystko wygrywamy, ale na przyklad taki, ze po 40stce tez mozna niezle wirowac, a przy tym miec normalne zycie zawodowe. I pic piwko.
Mozna to wsyzstko zrobic i moze byc nawet kilku sponsorow, ale zapal musi byc grupowy i dotrwac do imprezy. No i pracowac razem trza.

Na zachete dodam, ze mam juz wstepnie obiecane telefony dla teamu od Nokia. Z aplikacja Nokia sports-tracker, ktora bedziemy musieli promowac. Ale to oczywiscie jesli spelnimy powyzsze warunki.
MIK.

Re: Prawdziwy maraton

: 7 października 2010, o 13:56
autor: imbir
Amikolaj pisze:Opony Nokian robi firma Nokian.
Ma tyle wspolnego, ze kapitalowo jest powiazana z Nokia (znaczy Nokia ich kupila, po tym jak ich najpierw sprzedala pare lat temu).

Zeby wejsc w taki sponsoring musimy:
1. Sformalizowac sie (stowarzyszenie z osobowoscia prawna). Czyli Prezes musi pozwolic nam na uzycie znaku Adrenalinka. Albo stworzymy sub-brand Arenalinka bikes
2. Zalozyc strone internetowa ogolnie odstepna. To moze byc na Facebooku, tylko kazdy z nas musi wtedy tez miec przynajmniej podstawowy profil na FB
3. Pracowac jako team podczas jazdy i treningow i tworzyc tzw kontent na strone razem i regularnie. Jak chcemy sponsorow to musimy udowodnic, ze mamy tzw klikalnosc. Musimy wypracowac tez pewien wizerunek. Nie musi byc on taki, ze jestesmy jakimis herosami i wszystko wygrywamy, ale na przyklad taki, ze po 40stce tez mozna niezle wirowac, a przy tym miec normalne zycie zawodowe. I pic piwko.
Mozna to wsyzstko zrobic i moze byc nawet kilku sponsorow, ale zapal musi byc grupowy i dotrwac do imprezy. No i pracowac razem trza.

Na zachete dodam, ze mam juz wstepnie obiecane telefony dla teamu od Nokia. Z aplikacja Nokia sports-tracker, ktora bedziemy musieli promowac. Ale to oczywiscie jesli spelnimy powyzsze warunki.
MIK.
To właściwie wszystko spełniamy. Kwestia zgody Franca, no i tej strony całej. Może Franc da nam zakładkę na swojej stronie? No chyba, że nie, no to trzeba by ruszyć z tym całym FBookiem i zakładaniem stowarzyszenia. Deadline do zapisania się na Salzkammergut to koniec maja. Profile sportowe mamy na http://www.mazoviamtb.pl. Możemy rozbudować także stronę drużyny na Cyklopedii Mazovia i tam wszystko wpisać o najbliższych startach drużyny, treningach, itp. Ściemy przecież nie ma :-) Team jest, stroje są, starty w dużych ponad 1.000 osobowych imprezach w całej Polsce też. klikalnośc na adrenalince nie jest mała i "widać nas coraz więcej".

Re: Prawdziwy maraton

: 7 października 2010, o 14:30
autor: Nowik
Ale Was przycisnęło na tę Austrię. Ale to dobrze. Działajcie. Mi się nie udało tam dotrzeć, choć planuję od dawna. Najgorsze, że w lipcu zawsze jestem na rodzinnym urlopie. Ale kiedyś trzeba pojechać z rodziną w sierpniu..
Tak jak pisałem, ja prawdopodobnie 2013.

Re: Prawdziwy maraton

: 7 października 2010, o 14:34
autor: Nowik
benia pisze:211 km po górach :roll: trzeba mieć zacięcie.
50km na nartach przy mrozie -20st :shock: trzeba mieć zacięcie :wink:

Re: Prawdziwy maraton

: 7 października 2010, o 14:35
autor: imbir
Może firma by nas przewiozła za darmo, albo za mniej do Austrii. Robią takie rzeczy. Może dla nas też by się dało? Takie mam przemyślenia na razie :-)

Re: Prawdziwy maraton

: 7 października 2010, o 15:06
autor: Nowik
Nie kumam :(
To mamy jeździć w barwach Adrenalinki czy Nokii? Czy ta Nokia to tylko na Austrię, czy na cały sezon?

Re: Prawdziwy maraton

: 7 października 2010, o 15:16
autor: imbir
Nowik pisze:Nie kumam :(
To mamy jeździć w barwach Adrenalinki czy Nokii? Czy ta Nokia to tylko na Austrię, czy na cały sezon?
No ja myślę, że byśmy mieli takie stroje jak w F1. Trochę adrenalinki, troche Nokia, może jeszcze coś.

Re: Prawdziwy maraton

: 7 października 2010, o 16:05
autor: Artur
Ciekawa propozycja, ale jeszcze nigdy nie próbowałem sił w wyścigu "górskim", może to już czas?
Pytanie tylko, czy ducha nie wyzionę... ale jeżeli w Austrii to może warto :roll:
Nokia jest ok... jak jeszcze dostanę strój, aparat telefoniczny, rower, służbowy samochód, podwózkę na zawody, namiot dla drużyny, obsługę startu i stałą miesięczną pensję na starty i treningi w ich barwach, to myślę że ostatecznie mogę tę propozycję przemyśleć
Ważne jest, że jestem po czterdziestce i... jeszcze mogę :D
ewentualnie mogę rozszerzyć hasło, że z Nokią mogę zawsze :lol:

Re: Prawdziwy maraton

: 7 października 2010, o 16:32
autor: Nowik
"Mogę zawsze" to hasło Andrzeja. Wymyśl coś innego.

Re: Prawdziwy maraton

: 7 października 2010, o 16:54
autor: Nowik
Nieoficjalne info. SALZKAMMERGUT-TROPHY 2011 - 16 LIPCA 2011

Re: Prawdziwy maraton

: 7 października 2010, o 18:42
autor: Amikolaj
Ten Maraton to taki fajny cel by byl, motywacja do trenowania. Motywacja do zdobycia sponsorów i odciążenia trochę kieszeni prywatnej. Mozna tez przyciągnąć wiecej ludzi. I czesciej jezdzic na imprezy w przyszłym sezonie. Razem.
Razem z Novikiem, ksywa "2030", a przepraszam Nowikiem ksywa "2013" :mrgreen:

Oczywiscie team nadal by sie nazwal Adrenalinka. Ale majac jednego sponsora (ktory wprawdzie nie najlepiej sie ostatnio ma, ale nadal jest to dosc mocarna marka) łatwiej iść do kolejnego i go namowic. Mozna na przyklad iść do dealera samochodow i spytac czy na wyjazdy moglby nam dawac jakiegoś busa. Albo do jakiejs silowni gdzie jest spinning i dostac znizke dla calego teamu - zeby trenowac zima. I inne takie tam.

Tylko to jest pewnego rodzaju odpowiedzialność tez. Bo jak pojde (pojdziemy) do sponsorow i naopawiadamy o planowanych startach, a potem tesciowa nie pozwoli jednemu albo drugiemu na wyjazd to będzie obciach. Ja do nikogo nie pije, tylko mowie jak jest.

Moze pogadamy o tym przy wzmiankowanym juz wczesniej piwie?
Proponuje najblizszy wtorek - Plan B (knajpa przychylna kolarzom) na placu Zbawiciela.
Mik.

Re: Prawdziwy maraton

: 7 października 2010, o 19:27
autor: ap4x4
najbliższy wtorek brzmi dobrze :)

Re: Prawdziwy maraton

: 7 października 2010, o 20:07
autor: Nowik
Amikolaj pisze:Tylko to jest pewnego rodzaju odpowiedzialność tez. Bo jak pojde (pojdziemy) do sponsorow i naopawiadamy o planowanych startach, a potem tesciowa nie pozwoli jednemu albo drugiemu na wyjazd to będzie obciach.
Dobrze napisane. Trudno mi się zobowiązać w/s startów. W tym sezonie planowałem oprócz czegoś blisko 2 wypady w góry, a wyszło 2 maratony w całym roku w jakimś Zgierzu i Ełku. Dlatego ja zostaję z ksywką "2013" do której zawsze mogę sobie dodać jakąś kolejną liczbę, aż wyjdzie "2030". Mi jest z tym dobrze :lol:
Aby być widocznym na dużej ilości imprez, to trzeba mieć 15-20 zawodników. A my? 7 amatorów z "Koziej Wólki". Chcecie prezesa Nokia Poland zabić śmiechem? I tak dobrze, że kumpel Andrzeja chciał dorzucić kasę i zwisało mu to czy będzie na koszulkach, czy nie. Mikołaj musisz mieć naprawdę mocne układy w Nokii. A Slalzkammergut-Trophy to naprawdę dobra motywacja do trenowania. Tylko czy ma to być start sportowy, czy krajoznawczy?
A ja się słucham teściowej. I jak obiad to obiad :mrgreen:

Re: Prawdziwy maraton

: 8 października 2010, o 07:33
autor: ap4x4
Mikołaj rozpala a Nowik ochładza zapał na szukanie sponsorów.
Ja uważam że powinniśmy się rozwijać i iść do przodu bo jak nie to zabraknie nam motywacji i kolejno damy sobie spokój z pojeżdżawkami na MTB. (Mikołaj przesiądzie się na szosówkę albo spadochron, Marek maratony na rolkach a ja jeszcze zajmę się grą na organach) a tego bym nie chciał.
Uważam że powinniśmy dołożyć starań i iść w kierunku jaki wytyczył Mikołaj i Imbir.