Sprawa wygląda tak:
Jesteśmy po słowie z Litwinami

- Umowy podpiszemu w wakacje.
Trasę układamy w lipcu

potencjał jest taki, że przez nastepne 10 lat właściwie nie potrzeba powtarzać prób

- potrzebne to jest do akceptacji leśników, ekologów i samorządu.
Ale żeby zorganizować imprezę na poziomie europejskim potrzebuję czasu. Logistyka, sponsorzy, reklama, zagranica itp itd.
Częściowo nowe tereny przygraniczne pokażę na ZMOCIE w październiku.
Proponuję zatem uzbroić się w cierpliwość i dać nam szansę na wiosnę 2009- teraz byłoby to naginanie siebie i ludzi dla pewno z 15-stu załóg

więc wydaje mi się, że nie warto tego robić na łapu capu.
Tych, którzy są zawiedzeni serdecznie
przepraszam i zapraszam na wiosnę 2009.
Ramowy program Vitysa będzie wyglądał tak:
I dzień
Suwałki- prolog i I etap wiodący do Rutki ( około 6-OS-ów przeprawowych sędziowanych ) Polska
II dzień
Pętla przeprawowa dzienna dla PL-2 i PL-3 i pętla przeprawowa nocna dla PL-0 i PL-1 ok. 6 prób odcinkowych sędziowanych + dojazdówki. Polska
III dzień
Baja-60 km maraton prędkościowy na pasie przygranicznym. Przenosiny bazy i zaplecza technicznego na Litwę. Obsługa załóg przejeżdża w/g "czarnego" RB

do ośrodka na Liwie. Rzeczy osobiste zawodników sa transportowane w kontenerach. Polska/Litwa
IV dzień
Pętla przeprawowa dzienna dla PL-0 i PL-1 i pętla przeprawowa nocna dla PL-2 i PL-3 ok. 7 prób odcinkowych sędziowanych + dojazdówki. Litwa
V dzień
Rzeźnia przeprawowa. 20 km bagien i gór. 10 -OS-ów sędziowanych. Litwa
Oczywiście zorganizujemy Park Maszyn, noclegi,wyżywienie, tabele z wynikami czasowymi i kafejkę internetową.
NA PEWNO NIE BĘDZIE ELEKTRONIKI. KAŻDY Z OS-ów sędziuje dwóch sędziów z pomiarem czasu.
Więc sami rozumiecie, że do takiej organizacji potrzeba tochę czasu a szczerze powiedziawszy ostatnio mam mieszane uczucia co do naszego środowiska i poważnie zastanawiam się nad sensem działania w ogóle
Jeszcze raz przepraszam zawiedzionych i mam nadzieję, że spotkamy się na wiosnę 2009. Szczegóły powinny ukazać się na stronie.
Marcin Francuz