Strona 1 z 1

Dakar 2012

: 22 grudnia 2011, o 22:02
autor: franc
No i już za kilka dni się zaczyna.
Kogo obstawiamy ? Czy Mini All Racing czyli BMW X Raid rzeczywiście wygra w cuglach ? A może powracające Lancery/Pajero albo Volvo Pewano, bo, że Toyota się rozdupi to nie mam żadnych wątpliwości :mrgreen: :mrgreen:
Naser z Robym Gordonem tez mogą sporo nawywijać w swoich :wink: Hummerach.
To będzie super edycja po wycofaniu się szmelcwagena- wreszcie sporo się będzie działo.
Nalezy też 3mać kciuki za naszych wszak Hołek jeśli nie wygra teraz to chyba już nigdy.
No i Adam jedzie co prawda bardziej jako maskotka ale zawsze to nasz.
Fajnie wyglądają nasze perspektywy w ciężarówkach : Józef Cabała jako kierowca Liaza oraz Unimog Ralli 404 z Kazberem na pokładzie. No i Łoker na quadziku :)
Oj będzie co w Eurosporcie pooglądać :mrgreen: :mrgreen:

Re: Dakar 2012

: 23 grudnia 2011, o 17:39
autor: fredzio
witam ja tak spoglądam na ekipy z polski ale logo volvo jest mi bardzo bliskie . www.volvoczesci.pl :D

Re: Dakar 2012

: 23 grudnia 2011, o 17:45
autor: fredzio
Zawodnicy szykujący się do rajdu Dakar znajdują się już na ostatniej prostej przygotowań. W ubiegłym tygodniu jazdy testowe odbył nie tylko Giniel de Villiers, ale i nie mniej słynny Alfie Cox, który w zawodach pojedzie nowym PEWANO Volvo XC60 RR. VOLVO TO DOBRE SAMOCHODY

Re: Dakar 2012

: 23 grudnia 2011, o 19:44
autor: bomaciek
Fredziu te volviaki to awaryjne autka? Znaczy bardziej awaryjnie niż Toyoty to nie sądzę ale skoro tego tyle naprawiacie? :)

Re: Dakar 2012

: 3 stycznia 2012, o 19:14
autor: imbir
Krzysztof !!! Super !!! Przygoński już się ponajeżdżał, niestety.

Re: Dakar 2012

: 5 stycznia 2012, o 13:09
autor: franc
Tak. Pierwsze koty za płoty i najłatwiejsza część Dakaru za nami. Czego się można było spodziewać to to, że zespół Xdrive dobrze przygotował Miniaki i są w czubie. Ale to w sumie nic dziwnego wszak to jedyni reprezentanci fabryczni na tej edycji.
Volvo Pewano nietety spłonęło już na samym początku :cry: , Dessoude czyli Mitsu z benzynowym silnikiem i Chiński Great Wall są również poza zabawą. Buggy proto z tego zespołu jeszcze walczy ale czy tylnonapędowy diesel da radę na pustyni ?
O dziwo świetnie jadą Toyoty ale jak znam tę markę to jaja zaczną się po połowie rajdu.
Bardzo fajnie jedzie duet Małysz/Marton Pajerakiem przygotowanym przez czeską firmę Zapletala. Podobno Rafał Marton musi powstrzymywać naszego orła coby Mitsu nie rozdupcył i aby dojechali do mety.
Verva srerwa na swoim poziomie choć Przygoński tak cisnął swego KTM-a, że rozdupił silnik na 3 etapie i po ptakach.
Swoją drogą mogli go zaholować na metę koledzy, tam wymienić silnik i zacząć zabawę ze 151 miejsca ( tak zrobił kiedyś Marc Coma i doszedł do bodajże 9-tego !!) ale nasz plastikowo facebookowy mistrz chyba się do tego nie nadaje.
Na razie tyle fajnego no poza oczywiście szalonymi Robym i Naserem, którym jednak na dłuższą metę nie wróżę powodzenia :mrgreen: