Strona 1 z 1

NOWINY k/Kielc 27 maja

: 14 maja 2012, o 17:34
autor: Nowik
Jak już pisałem w innym wątku, jest propozycja startu w Górach Świętokrzyskich.

MTB CROSS MARATON 27 maja Nowiny k/Kielc
dystanse:
godz. 10:30 - MASTER - 72.2 km MAX W GORE 15,6% (BIESAK); W DOL 17.3% (PATROL); przewyższenia 2043 m
godz. 11:00 - FAN - 37.7 km przewyższenia 1097.40; MAX W GORE 14,7%(PATROL ); MAX W DOL 17.3%( PATROL)
godz. 11:15 - FAMILY - 15.1 km - przewyższenia 308.10; max w gore 15% (PATROL);max w dol 12,5 % (PATROL)

Proponuję dystans FAN.

Obrazek

Obrazek
więcej na http://www.mtbcrossmaraton.pl

Re: NOWINY k/Kielc 27 maja

: 14 maja 2012, o 19:24
autor: imbir
Jest szansa, że jadę, Fan ofkorse :-) Myślę, że trasa jest ułożona pode mnie :-) Góra Trupień, bardzo podoba mi się nazwa :-)

Re: NOWINY k/Kielc 27 maja

: 15 maja 2012, o 07:41
autor: ap4x4
Ja niestety znowu nie mogę :evil:
Pięknie trafiają te starty w inne moje weekendowe zajęcia.
Zazdroszczę Wam pojechania na takiej trasce.
Imbir też uważam że profil traski jest właśnie pod Ciebie.

Re: NOWINY k/Kielc 27 maja

: 15 maja 2012, o 11:07
autor: Nowik
Ciekawe spostrzeżenia. Może ten ostatni szczyt jakoś ominiemy, aby nazwa nie była adekwatna do nas :wink:

Re: NOWINY k/Kielc 27 maja

: 28 maja 2012, o 09:29
autor: imbir
Nowik, gratulacje. Niezły wynik.

Re: NOWINY k/Kielc 27 maja

: 28 maja 2012, o 16:55
autor: Nowik
No to jestem. Żyję.

Zawody kameralne. Głównie miejscowi, trochę warszawiaków i krakusów. Jedno stoisko z odzieżą, jedno z żelkami itp.
Na starcie luzik. Sektory zaczęły się zapełniać dopiero 10min. przed startem. A było ich, aż... 2. Pierwszy dla rozstawionych, drugi dla reszty. Startują wszyscy razem - ten sam czas. Krótkie rozprowadzenie przez policję (ogień od startu nie groził), dalej crossowcy na motorach, ale i tak bez zauważalnego przyśpieszenia.
Pierwszy podjazd po kilkuset metrach i zator - wąsko (na Mazovii byłaby tragedia). Dopiero kilka pierwszych górek rozciagnęło stawkę. Trasa cały czas dość wąska, techniczna, korzenie, kamienie wystające z podłoża lub luźne, sporo piachu, liście. Na podjazdach szło dobrze do czasu, aż kogoś korzeń skierował w krzaki, lub stracił przyczepność na kamieniach. I dalej trzeba było na "przełożeniu alpejskim" czyli z buta - lewa, prawa itd. Na zjazdach zapomnij o wyprzedzaniu - wąsko, uskoki terenu, korzenie, kamienie. Zjazd na stojąco, aby nie wysadziło z siodła, zapomnij o dokręcaniu.
Planowali 38km, wyszło 41km z przewyższeniem prawie 1200m. Spiker na starcie zapowiadał podjazdy 20-22 %, a zjazdy 30% (to była raczej ślizgawka po piachu w dół - taka Góra Wajsa z NDM z PolandBike, tylko, że w dół), choć kilka trudnych udało mi się zjechać. Generalnie te tereny to krótkie podjazdy / zjazdy - totalny interwał. Ostatni podjazd pod Trupień to klasyczne olimpijskie XC. Jak igrzyska będą w Polsce to trasę mamy :wink: Do 30km szło mi dobrze, niestety ostatnie pięć zawaliłem i tu straciłem najwięcej - planowałem zrobić w trzy godziny. Nawet ostatnie metry zjazdu po sfalcie do stadionu nie miałem siły dokręcić - a może to i lepiej, bo ręce też już odczuwały trudy trasy. Mam wrażenie, że terenów płaskich było tyle ile na Mazovii podjazdów i zjazdów razem wziętych. Miałem kłopot ze znalezieniem miejsca na wyciągnięcie bidonu, a na żelka to się dla bezpieczeństwa zatrzymałem.
Generalnie trasa dla rowerów górskich, na grubych oponach z wyraźnym bieżnikem. Ja jechałem na Schwalbe Nobby Nić 2.1 z cisnieniem ok. 3atm. Na podjazdach przydałoby się trochę mniej powietrza, ale na zjazdach byłem bezpieczny bez kapcia. Największą moją przyjaciółką była mała tarcza z przodu i kilka największych z tyłu :oops: Blatu nie używałem, bardziej płaskie odcinki wykorzystywałem na odpoczynek.
Wrażenia mieszane ze względu na trudności techniczne (szybko odbierało siły). Gdyby podjazdy były bardziej równe, można było wszystko podjechać.
Gdyby to była Mazovia - byłby to pierwszomajowy pochód narodu po okolicznych wzniesieniach :lol: Średnia prędkość zwycięzcy 19km/h, w Toruniu 29km/h.
Ciekawe co przyszykują na wrześniowe Kielce (wg. organizatora Nowiny były najcięższe w ich cyklu).

Re: NOWINY k/Kielc 27 maja

: 29 maja 2012, o 08:21
autor: imbir
Z tego co opisujesz to miałem zupełnie inne wyobrażenie o tej trasie. To XC, a nie maraton. Podjazd to ma być podjazd, a nie góra Wajsa, gdzie ręką łapiesz się korzeni, żeby nie spaść na ryj. G. Świętokrzyskie przecież mają potencjał, trzeba tam się wybrać na jakąś wycieczkę. Przynajmniej pogoda była, a nie błoto. :-) Dzięki za relację.

"Trasa była dosyć trudna i dynamiczna, zjazdy były bardzo fajne, zwłaszcza jak ktoś jeszcze na nich dokręcał z blatu, można było fruwać i przeskakiwać w powietrzu wszystkie kamienie. Super sprawa..." Tam jacyś nienormalni startują. Wyciągnąłem to z forum :-)

Re: NOWINY k/Kielc 27 maja

: 29 maja 2012, o 12:20
autor: greg-GM
Nowik pisze: Planowali 38km, wyszło 41km z przewyższeniem prawie 1200m. Spiker na starcie zapowiadał podjazdy 20-22 %, a zjazdy 30% (to była raczej ślizgawka po piachu w dół - taka Góra Wajsa z NDM z PolandBike, tylko, że w dół), choć kilka trudnych udało mi się zjechać. Generalnie te tereny to krótkie podjazdy / zjazdy - totalny interwał. Ostatni podjazd pod Trupień to klasyczne olimpijskie XC. .
Podziwiam wytrzymałość w szczególności jak piszesz po takiej trasie. Gratulacje !!!! A w porównaniu z innymi górskimi maratonami - jechałeś gdzieś bardziej wymagający?
A z tym przewyższeniem to ponad 1 km w niebo - no nie wiem czy bym na takie wywyższenie "zasłużył" ... swoją wydolnością.

No i że nie przejechałeś nazwy "Trupień" ale dojechałeś do mety - Tak trzymaj ? nie daj się utrupić !!!

Pewnie byłyby ciekawe ujęcia z kamerki na tej trasie? No chyba, że poza koncentracją na trasie i innych zawodnikach nie miałeś czasu na podziwianie podnowińskich "uroków".
PS.
Po górach to najlepiej z plecakiem - i jak na razie nie zmieniam tej tradycji, a po przeczytaniu relacji to ciężko przekonać się, że zmiana dotychczasowej formy na ponad 10 kg z kołami wyjdzie mi na zdrowie.

Re: NOWINY k/Kielc 27 maja

: 29 maja 2012, o 14:43
autor: imbir
http://www.youtube.com/watch?v=nOMNt9EL ... ature=plcp

Z zeszłego roku, ale widać trudności :-)

Re: NOWINY k/Kielc 27 maja

: 29 maja 2012, o 15:47
autor: Nowik
Na tym filmie koleś skupił się na filmowaniu zjazdów. Widać jak dają przez kolejowy most z "poboczem" po tłuczniu, ale on był na najdłuższym dystansie. Kiedyś jak startowałem tam u Golonki to zaliczyliśmy ten odcinek. Start, wyjazd oraz powrót na stadion zawsze jest ten sam.
Mijałem kolesia z kamerką na kierownicy. Może coś wrzuci do netu.
Bardziej wymagających od strony technicznej to nie jechałem. Startowałem w Istebnej (60km 1600m przewyższeń) i Krakowie (66km i 1200m), ale tam brakowało kondycji. W Bardo (45km i 1400m) wszystko podjechałem i zjechałem, ale tam były szerokie leśne dukty w górę i w dół, i generalnie 3 szczyty z do zdobycia.
Mam w planach wypad w te rejony, ale raczej na przyszły sezon, na 3 dni (?)

Re: NOWINY k/Kielc 27 maja

: 30 maja 2012, o 08:30
autor: Nowik
relacja:
http://sport-raporty.bikeboard.pl/artyk ... e-nie-bylo
najbardziej podoba mi się: ?kto nie był w Nowinach to nie był nigdy na maratonie??

zaczynam odpoczywać, więc przez myśl przechodzi mi - startujemy za rok 8)