Strona 1 z 1

10-11.07 PolandBike - Urle

: 6 lipca 2010, o 17:36
autor: Artur
ciekawostka, w sobotę zawody drużynowe, w niedzielę indywidualne. Okolica przyjemna, zawody można potraktować na luzie...
http://www.polandbike.pl/index.php/comp ... rticle/268
Indywidualnie pewnie wystartuję ale fajnie by było wystartować też drużynowo...
co myślicie o pomyśle?

Re: 10-11.07 PolandBike - Urle

: 8 lipca 2010, o 07:31
autor: benia
Panowie nic nie chcę mówić ale w drużynie "40+" macie szansę :mrgreen:

Re: 10-11.07 PolandBike - Urle

: 8 lipca 2010, o 10:37
autor: Nowik
benia pisze:Panowie nic nie chcę mówić ale w drużynie "40+" macie szansę :mrgreen:
Wyczuwam nutkę ironii i złośliwości :evil: I tak z samego rana?

Re: 10-11.07 PolandBike - Urle

: 8 lipca 2010, o 11:34
autor: benia
Prawdą jest tylko to że z rana ale żadnej złośliwości nie ma i nie było z mojej strony :o
Po prostu tą kategorię obstawiacie najmocniej (Nowik, Imbir, Adam, Franc, Endrju)
A poza tym 25km to nie wiele.
A grupa młodszych naszych chłopców (Mikołaj, Marek, Mariusz) jest ich tylko 3 i dystansik 50 km do pokonania.
Teraz się chyba ze mną zgodzisz ?

Re: 10-11.07 PolandBike - Urle

: 8 lipca 2010, o 20:24
autor: Artur
Ruszcie się lenie... w tej desperacji już mi Wieliszew chodzi po głowie,
Po tygodniu za komputerem mam ochotę się sponiewierać :lol:

Re: 10-11.07 PolandBike - Urle

: 9 lipca 2010, o 11:40
autor: ap4x4
A mnie właśnie chyba leń dopadł :(

Piekarnik lub Piaskownica

: 12 lipca 2010, o 20:45
autor: Artur
Jestem mile zaskoczony wyścigiem zorganizowanym przez PolandBike. Najpierw minusy, w sumie jedyny minus to mało ciekawa trasa. Za to plusów jest sporo...
1. Mała ilość startujących, na trasie Max było nas ze 200 osób, w Piasecznie w Mazowii tyle startowało tylko z 10 sektora :?
2. Brak podziału na ścisłe sektory. W sumie był jeden wspólny start. Tych lepszych po prostu postawiono bliżej startu i już...
3. Długi, szybki i szeroki rozbieg który rozstawił nas w kolejności.
4. Bardzo dobre zabezpieczenie i oznakowanie trasy, było sporo Policji, strażaków i wszelkiej maści ochotników. Oznakowań było naprawdę dużo.
5. Trasa 50 kilometrów to niedużo, jednak przez długie odcinki piachów wjechałem na Metę naprawdę zmęczony.
6. Pomysł wyścigu oparty był na 2 pętlach. Uniknąłem jednak dublowania a więc jechałem bezpiecznie bez spychania na pobocze.
7. Dystanse Fit I Hobby wystartowały sporo po grupie Max a więc dzieciaki nie wpadały mi pod koła.

Pomimo mało ciekawej trasy plusy przeważają. To przyzwoita impreza... Żałujcie że nie ruszyliśmy w sobotę. Wystartowało 27 drużyn a więc mieliśmy realną szansę powalczyć w kategorii M4. Na dystansie Max mój czas to 02:33:37.26. Średnia prawie 20 km na godzinę i to pomimo tego cholernego piachu... Najlepszy w kategorii 01:33:41.34, w M4 było nas tylko 27.

Re: Piekarnik lub Piaskownica

: 13 lipca 2010, o 09:02
autor: imbir
Artur pisze:Jestem mile zaskoczony wyścigiem zorganizowanym przez PolandBike. Najpierw minusy, w sumie jedyny minus to mało ciekawa trasa. Za to plusów jest sporo...
1. Mała ilość startujących, na trasie Max było nas ze 200 osób, w Piasecznie w Mazowii tyle startowało tylko z 10 sektora :?
2. Brak podziału na ścisłe sektory. W sumie był jeden wspólny start. Tych lepszych po prostu postawiono bliżej startu i już...
3. Długi, szybki i szeroki rozbieg który rozstawił nas w kolejności.
4. Bardzo dobre zabezpieczenie i oznakowanie trasy, było sporo Policji, strażaków i wszelkiej maści ochotników. Oznakowań było naprawdę dużo.
5. Trasa 50 kilometrów to niedużo, jednak przez długie odcinki piachów wjechałem na Metę naprawdę zmęczony.
6. Pomysł wyścigu oparty był na 2 pętlach. Uniknąłem jednak dublowania a więc jechałem bezpiecznie bez spychania na pobocze.
7. Dystanse Fit I Hobby wystartowały sporo po grupie Max a więc dzieciaki nie wpadały mi pod koła.

Pomimo mało ciekawej trasy plusy przeważają. To przyzwoita impreza... Żałujcie że nie ruszyliśmy w sobotę. Wystartowało 27 drużyn a więc mieliśmy realną szansę powalczyć w kategorii M4. Na dystansie Max mój czas to 02:33:37.26. Średnia prawie 20 km na godzinę i to pomimo tego cholernego piachu... Najlepszy w kategorii 01:33:41.34, w M4 było nas tylko 27.
Jesteś niezniszczalny. Startować w taki upał to jesteś prawdziwym cyklotykiem.Gratulacje wielkie :-) Wpisz sobie wyścig do profilu na mazovii. Ja mam ogólne przemyślenia na temat mazovii i opinii ludzi po Wieliszewie. Franc ma rację. Impreza przerosła już organizatorów i nastąpiła totalna olewka klienta. Brak jedzenia (garść ryżu dosłownie), złe oznakowanie trasy, pan sędzia śpiący zamiast liczący kółka. Zostawię sobie mój profil na mazovii do zapisywania wyników w innych cyklach. Do końca sezonu jeszcze parę razy wystartuję (kasa wpłacona), ale to już koniec. Mniej wyścigów za to jakieś fajniejsze. Jeżeli chodzi o piachy i zmęczenie to załóż sobie w końcu szersze opony z bieżnikiem. Poczujesz różnicę.

Re: 10-11.07 PolandBike - Urle

: 13 lipca 2010, o 09:09
autor: franc
Dzięki :)
PolandBike to naprawdę o wiele fajniejsze imprezy i kto wie może nawet ja skuszę się na jakąś z nich :wink:

Re: 10-11.07 PolandBike - Urle

: 13 lipca 2010, o 09:42
autor: imbir
franc pisze:Dzięki :)
PolandBike to naprawdę o wiele fajniejsze imprezy i kto wie może nawet ja skuszę się na jakąś z nich :wink:
Może lajtowo byśmy se Węgrów 7 sierpień, hej?

Re: 10-11.07 PolandBike - Urle

: 13 lipca 2010, o 09:43
autor: franc
Niestety wtedy jestem na Białorusi-praca :cry:
Wolny jestem po 15 sierpnia do 20-go a potem dopiero po 28 sierpnia mam już luz. Może będzie coś we wrześniu ..... :?:

Re: 10-11.07 PolandBike - Urle

: 13 lipca 2010, o 10:07
autor: imbir
franc pisze:Niestety wtedy jestem na Białorusi-praca :cry:
Wolny jestem po 15 sierpnia do 20-go a potem dopiero po 28 sierpnia mam już luz. Może będzie coś we wrześniu ..... :?:
29.08 Tłuszcz? Wrzesień to dużo górzystych. Rabka Zdrój, Ustroń, Istebna. Daleko i strach :-/

Re: 10-11.07 PolandBike - Urle

: 13 lipca 2010, o 10:25
autor: franc
a więc Tłuszcz :mrgreen:

Re: 10-11.07 PolandBike - Urle

: 13 lipca 2010, o 21:03
autor: Artur
Tłuszcz jest ok, jednak nie wiem czy wcześniej gdzieś nie poszaleję... czuję głód cierpienia... marzy mi się kolejna wielokilometrowa wyprawa. Jedyne co mi przeszkadza to te temperatury... na otwartej przestrzeni i mazowieckich polach ten skwar strąca ptaki z nieba :wink: