Jestem mile zaskoczony wyścigiem zorganizowanym przez PolandBike. Najpierw minusy, w sumie jedyny minus to mało ciekawa trasa. Za to plusów jest sporo...
1. Mała ilość startujących, na trasie Max było nas ze 200 osób, w Piasecznie w Mazowii tyle startowało tylko z 10 sektora
2. Brak podziału na ścisłe sektory. W sumie był jeden wspólny start. Tych lepszych po prostu postawiono bliżej startu i już...
3. Długi, szybki i szeroki rozbieg który rozstawił nas w kolejności.
4. Bardzo dobre zabezpieczenie i oznakowanie trasy, było sporo Policji, strażaków i wszelkiej maści ochotników. Oznakowań było naprawdę dużo.
5. Trasa 50 kilometrów to niedużo, jednak przez długie odcinki piachów wjechałem na Metę naprawdę zmęczony.
6. Pomysł wyścigu oparty był na 2 pętlach. Uniknąłem jednak dublowania a więc jechałem bezpiecznie bez spychania na pobocze.
7. Dystanse Fit I Hobby wystartowały sporo po grupie Max a więc dzieciaki nie wpadały mi pod koła.
Pomimo mało ciekawej trasy plusy przeważają. To przyzwoita impreza... Żałujcie że nie ruszyliśmy w sobotę. Wystartowało 27 drużyn a więc mieliśmy realną szansę powalczyć w kategorii M4. Na dystansie Max mój czas to 02:33:37.26. Średnia prawie 20 km na godzinę i to pomimo tego cholernego piachu... Najlepszy w kategorii 01:33:41.34, w M4 było nas tylko 27.