Oglądajcie M.Ś 2010 w niedzielę !!!
: 28 września 2010, o 11:33
Może być ciekawie. Oto relacja z warm-up. forums.rowery.org. Polacy są mocni.
To miało być tylko ?warm ? up? czyli rozgrzewka przed mistrzostwami świata MELBOURNE ? GEELONG 2010, ale od startu poszło tak ostro, że pogubili się najlepsi już na pierwszym podjeździe po starcie. Że było ciężko, to przekonali się nasi młodzieżowcy do lat 23, którzy mieli okazję pokręcić z mistrzami.
Dystans skrócono ze 150 km, do 130 km (...), wystartowali Włosi, Francuzi, Belgowie, Australijczycy, Niemcy, Kanadyjczycy, oraz sąsiedzi z Ukrainy, Słowacji, Norwegii. Litwy. Szwecji, Serbii itd. Lista startowa była długa, ponad 160 zawodników.
...od startu pojechali na całość, dokładnie wszyscy z mistrzem olimpijskim i mistrzem świata Fabianem Canellarą włącznie. Już na drugiej rundzie w 15 osobowej czołówce jechali Michał Gołaś, Przemek Niemiec, i o ile dobrze pamiętam Bartosz Huzarski, ale to się zmieniało co kilka kilometrów.
Ponowne odjazdy były zawsze już z Polakami. Podsłuchałem ostatnią rozmowę trenera reprezentacji Piotra Wadeckiego z zawodnikami, to właśnie mówił do Marcina Sapy, Przemysława Niemca i Macieja Bodnara: - trzeba dziś trzymać krótko, bez nas nie ma odjazdów.
...pracowali dziś mocno Gołaś, Huzarski, Niemiec, Sapa i Marycz. Młodzi z Kwiatkowskim, Gawrońskim i pozostałymi asystowali w tych akcjach.
Na dwie rundy do końca z 20-sto osobowej czołówki odjechali Bodnar, Cancellara, Pozzato i Guinez z Chile, co było niespodzianką. Kiedy już było widać metę, ok. 600 metrów do kreski, Cancella rozprowadzał Pozzato, ale na 300 metrów do kreski zaatakował mocno Maciek Bodnar i wydawało się, że to wygra. Wtedy nieładną akcję rozpoczął Pozzato spychając Bodnara do metalowego płotu, Maciek musiał wyhamować, na dodatek w tej przepychance spadł mu łańcuch. Skończyło się drugim miejscem.
Sędziowie zapytali mnie czy Bodnar chce złożyć protest, ale Maciek odmówił: - jeździmy w jednym zawodowym peletonie- powiedział
Oby za tydzień mieli ten sam problem na kresce w Geelong.
Peleton finiszował całą szerokością jezdni i tutaj doskonałym sprintem popisał sie nasz najlepszy tego dnia młodzieżowiec Sylwester Janiszewski, który przegrał tylko z Norwegiem Alexandrem Kristofem i Włochem Givani Viscomtim, będac tego dnia najlepszym ze wszystkich U-23. Równie dobrze finiszował niedawny zwycięzca punktacji na aktywnego zawodnika w Tour of Britain Michał Gołaś zajmując 10 miejsce.
Trzech Polaków w pierwszej dziesiątce, tego raczej nikt nie zakładał przed startem. Pozostali nasi finiszowali nieco dalej 17. Adrian Honkisz, 34. Paweł Poljański obaj U-23, 43. Marcin Sapa, 45.Paweł Gawroński U-23, 52. Bartosz Huzarski, 62. Przemysław Niemiec. Wyścigu nie ukończyło 49 zawodników wśród nich Michał Kwiatkowski U-23 i Jarosław Marycz.
Trenerzy Piotr Wadecki /Elita/ i Zbigniew Piątek /U-23/ nie kryli zadowolenia z aktywnej jazdy i dobrej formy podopiecznych, a po zakończonym wyścigu i dekoracji Macieja Bodnara na podium, wsiedli również na rowery by wraz z zawodnikami wrócić do swej bazy w Geelong oddalonej o 80 km od Buninyong. :-)
80 km... dobre :-)
To miało być tylko ?warm ? up? czyli rozgrzewka przed mistrzostwami świata MELBOURNE ? GEELONG 2010, ale od startu poszło tak ostro, że pogubili się najlepsi już na pierwszym podjeździe po starcie. Że było ciężko, to przekonali się nasi młodzieżowcy do lat 23, którzy mieli okazję pokręcić z mistrzami.
Dystans skrócono ze 150 km, do 130 km (...), wystartowali Włosi, Francuzi, Belgowie, Australijczycy, Niemcy, Kanadyjczycy, oraz sąsiedzi z Ukrainy, Słowacji, Norwegii. Litwy. Szwecji, Serbii itd. Lista startowa była długa, ponad 160 zawodników.
...od startu pojechali na całość, dokładnie wszyscy z mistrzem olimpijskim i mistrzem świata Fabianem Canellarą włącznie. Już na drugiej rundzie w 15 osobowej czołówce jechali Michał Gołaś, Przemek Niemiec, i o ile dobrze pamiętam Bartosz Huzarski, ale to się zmieniało co kilka kilometrów.
Ponowne odjazdy były zawsze już z Polakami. Podsłuchałem ostatnią rozmowę trenera reprezentacji Piotra Wadeckiego z zawodnikami, to właśnie mówił do Marcina Sapy, Przemysława Niemca i Macieja Bodnara: - trzeba dziś trzymać krótko, bez nas nie ma odjazdów.
...pracowali dziś mocno Gołaś, Huzarski, Niemiec, Sapa i Marycz. Młodzi z Kwiatkowskim, Gawrońskim i pozostałymi asystowali w tych akcjach.
Na dwie rundy do końca z 20-sto osobowej czołówki odjechali Bodnar, Cancellara, Pozzato i Guinez z Chile, co było niespodzianką. Kiedy już było widać metę, ok. 600 metrów do kreski, Cancella rozprowadzał Pozzato, ale na 300 metrów do kreski zaatakował mocno Maciek Bodnar i wydawało się, że to wygra. Wtedy nieładną akcję rozpoczął Pozzato spychając Bodnara do metalowego płotu, Maciek musiał wyhamować, na dodatek w tej przepychance spadł mu łańcuch. Skończyło się drugim miejscem.
Sędziowie zapytali mnie czy Bodnar chce złożyć protest, ale Maciek odmówił: - jeździmy w jednym zawodowym peletonie- powiedział
Oby za tydzień mieli ten sam problem na kresce w Geelong.
Peleton finiszował całą szerokością jezdni i tutaj doskonałym sprintem popisał sie nasz najlepszy tego dnia młodzieżowiec Sylwester Janiszewski, który przegrał tylko z Norwegiem Alexandrem Kristofem i Włochem Givani Viscomtim, będac tego dnia najlepszym ze wszystkich U-23. Równie dobrze finiszował niedawny zwycięzca punktacji na aktywnego zawodnika w Tour of Britain Michał Gołaś zajmując 10 miejsce.
Trzech Polaków w pierwszej dziesiątce, tego raczej nikt nie zakładał przed startem. Pozostali nasi finiszowali nieco dalej 17. Adrian Honkisz, 34. Paweł Poljański obaj U-23, 43. Marcin Sapa, 45.Paweł Gawroński U-23, 52. Bartosz Huzarski, 62. Przemysław Niemiec. Wyścigu nie ukończyło 49 zawodników wśród nich Michał Kwiatkowski U-23 i Jarosław Marycz.
Trenerzy Piotr Wadecki /Elita/ i Zbigniew Piątek /U-23/ nie kryli zadowolenia z aktywnej jazdy i dobrej formy podopiecznych, a po zakończonym wyścigu i dekoracji Macieja Bodnara na podium, wsiedli również na rowery by wraz z zawodnikami wrócić do swej bazy w Geelong oddalonej o 80 km od Buninyong. :-)
80 km... dobre :-)