3 kwietnia Otwock

Bike marathony np. Mazovia MTB, Poland Bike, Skoda MTB Marathon, CrossCarpatia itp.

Moderatorzy: franc, Student

Artur
Posty: 223
Rejestracja: 27 stycznia 2008, o 19:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: 3 kwietnia Otwock

Post autor: Artur »

dzięki byłem w czwartek...
Co robię?
Piję herbatę.... z Imbirem
Awatar użytkownika
Nowik
Posty: 758
Rejestracja: 15 stycznia 2008, o 09:14

Re: 3 kwietnia Otwock

Post autor: Nowik »

Byli. Opłacili. Zarejestrowali się. Numerki otrzymali.
Kto zdecyduje się startować, spotykamy się na parkingu pod stadionem w Otwocku, lub w sektorach.
...kto nie był w Nowinach, to nie był nigdy na maratonie??
Awatar użytkownika
franc
Site Admin
Posty: 4130
Rejestracja: 22 stycznia 2007, o 11:52
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: 3 kwietnia Otwock

Post autor: franc »

Rowerek nasmarowany, napompowany, dęta zakupiona, camel-back wymyty, kask i butki suche, srój pachnący, numerek 2340. Teraz tylko odważnie do przodu i jakoś pójdzie te 77 kilosków :mrgreen:
Artur
Posty: 223
Rejestracja: 27 stycznia 2008, o 19:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: 3 kwietnia Otwock

Post autor: Artur »

Nadal jadę, ale nowy rowerek pojechał do serwisu....
Łańcuch się zakleszczał, w serwisie wymienili średnią i dużą koronę, potem łańcuch, w końcu nawet przerzutkę.
Nic nie pomogło... jadę więc na trekkingu, dobrze że zdążyłem przegląd zrobić...
Grzesiek niestety nie jedzie, coś mu wypadło.
Co robię?
Piję herbatę.... z Imbirem
Awatar użytkownika
franc
Site Admin
Posty: 4130
Rejestracja: 22 stycznia 2007, o 11:52
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: 3 kwietnia Otwock

Post autor: franc »

Jak wrażenia ?

Bo mi sie trasa bardzo podobała natomiast organizacja jak zwykle na Mazovii średnio.
Po pierwsze ci spięci ludzie, którzy nie posiadają żadnej techniki jazdy na rowerze a gnają na złamanie karku. Już mam taką znieczulicę, że nawet się nie zatrzymują przy wypadku- wkurw mnie po prostu na to bierze i tyle :)
Jednemu chłopcu zaproponowałem w ryja to zaczął mnie przepraszać itd itp- nudne to już jest
Po drugie jeżeli jest limit wjazdu na Giga do 13.20 to do ch...ja wafla dlaczego pan na quadziku jedzie o 13.10 zdejmować strzałki- abstrahuję już od 20 min. opóźnienia startu :roll:
Szkoda bo miałem wielką chęć spróbować się z Giga a nie dane mi było- pojechałem z jakimś zawodnikiem w nadzieji, że dościgniemy quada ale po jakiś 1,5-2 km nam się znudziło ciągłe wyszukiwanie drogi. Zawróciłem więc w kierunku mety i tyle.
BTW- piach i błoto można pokonac tylko wtedy kiedy OBA KOŁA są w ruchu :mrgreen: - tymczasem większość ludków z którymi jechałem daje po heblach i próbuje pełznąć w piachu z zablokowanym kołem- się nie da tak :wink:
Pod górkę nalezy jechać sukcesywnie zrzucając biegi a nie halsować i wypierniczać się w poprzek stoku. A jak się nie ma pary to się zsiada i idzie Z BOKU trasy :shock:
Dobrze jest też wykorzystywać siłę odśrodkową na zakrętach a nie zwalniać do 2 km/h
Okrzyk Lewa, prawa nie może być zrealizowany w nanosekundzie- należy spokojnie poczekać aż zawodnik poprzedzający zjedzie :)
No i najwazniejsze- człowiek jest tak zbudowany, że oczy ma z przodu głowy a nie na dupie :mrgreen:

Reasumując- trasa i pogoda piękna i wymagająca, organizacja do dupy- standard.
Nastawiam się raczej na PolandBike :mrgreen:
Awatar użytkownika
Nowik
Posty: 758
Rejestracja: 15 stycznia 2008, o 09:14

Re: 3 kwietnia Otwock

Post autor: Nowik »

Pierwszy raz w Otwocku przyjechałem w suchych butach :shock: Brak strumyków, ale także brak podjazdów. A może tak było tylko na Ficie? :?
Niestety po 28 maratonach bez kłopotów natury technicznej, dziś już przed startem czułem, że będzie kicha. Musiałem prawie cały dystans dymać z blatu. Jak zrzuciłem na średnią to Imbir z tyłu nie chciał jechać, bo gdyby urwało mi przerzutkę z łańcuchem, to nie miałby na co włożyć kasku przy następnych zawodach :wink:
I tak po kilku konsultacjach zapodaliśmy żółte strzałki.
A na mecie jest fajnie jak się wcześniej dojedzie. Myslę nad hobby :P
...kto nie był w Nowinach, to nie był nigdy na maratonie??
Awatar użytkownika
Nowik
Posty: 758
Rejestracja: 15 stycznia 2008, o 09:14

Re: 3 kwietnia Otwock

Post autor: Nowik »

Imbir!!! Witamy w sektorze 11 Chyba stworzony specjalnie dla nas :mrgreen:
...kto nie był w Nowinach, to nie był nigdy na maratonie??
Awatar użytkownika
franc
Site Admin
Posty: 4130
Rejestracja: 22 stycznia 2007, o 11:52
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: 3 kwietnia Otwock

Post autor: franc »

Na Mega podjazdów było sporo i to takie interwałowe. Bardzo się na nich oszczędzałem gdyz miałem w perspektywie ponowne ich pokonanie. TRochę żal bo czułem się dobrze i jeszcze te 30 km dałbym radę :)
Artur
Posty: 223
Rejestracja: 27 stycznia 2008, o 19:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: 3 kwietnia Otwock

Post autor: Artur »

Nowik, Ty nie wkurzaj ludzi...
nie chciałem robić obciachu to Mega pojechałem :shock:
upieprzyłem się w błocie prawie po kolana, jak wróciłem do domu, to się żona śmiała, że ryj szary.
Między 20 a 30 km było tyle górek, że nawet przestałem liczyć
Po 2 paśniku ambicję wrzuciłem na przerzutce i jakoś dojechałem... na mecie ani grilla, ani kolegów :cry:
Kurde za ambitny jestem, jak zobaczyłem tę chmarę ludzi skręcającą na FIT to trzeba było jechać za nimi a nie chojraka udawać :lol:
Na Mega u mnie zdecydowanie nie ta kondycja.
Ostatni nie byłem (byłem przedostatni w kategorii i chyba 5 od końca ogólnie)

Marcin, Poland Bike ma mniej ciekawe trasy. Poćwiczę i znowu gdzieś się wychylę. To gdzieś to chyba okolice maja i wtedy zobaczę PB lub Mazowia

a tak właściwie to Fitowcy piwo stawiają :mrgreen:
Co robię?
Piję herbatę.... z Imbirem
Awatar użytkownika
franc
Site Admin
Posty: 4130
Rejestracja: 22 stycznia 2007, o 11:52
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: 3 kwietnia Otwock

Post autor: franc »

Było trochę podjazdów to fakt ale czułem, że je wydolę raz jeszcze a tak to fatalny czas 3.01 i pewno sektor XI i jeszcze zobowiązanie niezrealizowane -żal :cry:
PS .Czekałem na mecie prawie do rozdania nagród ale nikogo nie wypatrzyłem to i zerwałem się do domu.
Jest jednak duży plus- po raz pierwszy oprócz bólu d..py się na maratonie nie zmęczyłem i na mecie byłem świeżutki no i grypa się nie pojawiła. Idąć za ciosem i chcąc odreagować niesmak pomaratownowy po umyciu owerku przebiegłem się jeszcze na Wisłą ok. 8km :)
I tak trzeba jeździć - spokojnie na płaskim 23-26 km/h w lesie 18-19 a lekko pod górkę 15 km/h i naprawdę jest fajnie :mrgreen:
Artur
Posty: 223
Rejestracja: 27 stycznia 2008, o 19:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: 3 kwietnia Otwock

Post autor: Artur »

Jedno trzeba przyznać, tym razem niebezpieczne miejsca opisali naprawdę dobrze. Dojechałem cały a wcale nietrudno było w coś się wpieprzyć.
Przez to błoto poblokowało mi SPD.
Co robię?
Piję herbatę.... z Imbirem
Awatar użytkownika
Nowik
Posty: 758
Rejestracja: 15 stycznia 2008, o 09:14

Re: 3 kwietnia Otwock

Post autor: Nowik »

Trochę statystyk (nieoficjalnych):

Adrenalinka.pl klasyfikacja teamowa 68/163
punktowali: Andrzej 351pkt. Marek 348 Franc 258 Artur 198

Marek sektor 2
Andrzej sektor 3
Franc sektor 9
reszta 11

Artur zapraszam na piwo do sektora 11 w Chorzelach :lol:
Tak czy owak, w Chorzelach w 11 też będzie dym, gdyż nie wszyscy mocarze wystartowali i automat rzucił ich do ostatniego. Czyli, podpinasz się pod taki pociąg i podwozisz się wyżej :oops:
...kto nie był w Nowinach, to nie był nigdy na maratonie??
Awatar użytkownika
imbir
Posty: 994
Rejestracja: 13 stycznia 2008, o 20:50

Re: 3 kwietnia Otwock

Post autor: imbir »

Witam, witam, :-) Pierwszy raz fit, ale nie żałuję. Słabo mi się jechało, korzenie dały mi się we znaki i ból kręgosłupa odczuwałem tak od połowy trasy tzn od 10 km.. Ogólnie to nie lubię jakoś tego Otwocka. Zawsze tam się coś dzieje. W moim debiucie jechałem bez tylnego hamulca. OTB na każdym zjeździe :-) Teraz Chorzele, będzie pandemonium z tego końca startować. Proponuję Nowik wystąpienie do orga o sektor. Mi pasuje tak 7 Jestem ciekawy co to za awaria sprzętowa u Nowika. Stawiałem na hak przerzutki. Podobno jakaś laska z czoła jeździ z zapasowym. Może to jest pomysł na przyszłość, nie jest to jakiś wielki wydatek, a wymiana to kilka min. :-)
Ostatnio zmieniony 4 kwietnia 2011, o 11:12 przez imbir, łącznie zmieniany 2 razy.
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Awatar użytkownika
imbir
Posty: 994
Rejestracja: 13 stycznia 2008, o 20:50

Re: 3 kwietnia Otwock

Post autor: imbir »

Artur pisze: w serwisie wymienili średnią i dużą koronę,

.
:-)
Ostatnio zmieniony 7 kwietnia 2011, o 10:27 przez imbir, łącznie zmieniany 1 raz.
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Awatar użytkownika
imbir
Posty: 994
Rejestracja: 13 stycznia 2008, o 20:50

Re: 3 kwietnia Otwock

Post autor: imbir »

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
ODPOWIEDZ