PB TŁUSZCZ

Bike marathony np. Mazovia MTB, Poland Bike, Skoda MTB Marathon, CrossCarpatia itp.

Moderatorzy: franc, Student

Awatar użytkownika
ap4x4
Posty: 974
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, o 19:17

PB TŁUSZCZ

Post autor: ap4x4 »

29.08.2010 w Tłuszczu planowany jest Maraton Poland Bike.
Może jedziemy przejechać się albo nawet powalczyć jako adrenalinka.pl ???
Y61 SUPER + SCOTT
Amikolaj
Posty: 188
Rejestracja: 15 września 2009, o 10:31

Re: PB TŁUSZCZ

Post autor: Amikolaj »

Heja!

Slowenia, Beskidy, Mazury no i w koncu jestem :)

Ja bardzo chetnie pojade w Tluszczu (jak to ladnie brzmi :) ) Jesli tylko bede w Wawie bo ewentualnie piknik lotniczy mam na poludniu kraju - zalezy od pogody. Bedzie zla prognoza, to zostaje i pedaluje.
Bez cisnienia i walki o sektor. Byloby fajnie.

Potem jest Pultusk. Tam to juz na 99% bede. 48km - to jak wyprawa do sklepu po poranne buleczki :)

A.
Awatar użytkownika
ap4x4
Posty: 974
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, o 19:17

Re: PB TŁUSZCZ

Post autor: ap4x4 »

To fajnie jest nas już dwóch na Tłuszcz.
Kto jeszcze?
Zaczynam trenować bo to już tylko tydzień został. :D
Y61 SUPER + SCOTT
Awatar użytkownika
imbir
Posty: 994
Rejestracja: 13 stycznia 2008, o 20:50

Re: PB TŁUSZCZ

Post autor: imbir »

ap4x4 pisze:To fajnie jest nas już dwóch na Tłuszcz.
Kto jeszcze?
Zaczynam trenować bo to już tylko tydzień został. :D
Rozmawiałem kiedyś z Francem o Tłuszczu, więc jest szansa, że się tam pojawimy przejechać się.
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Amikolaj
Posty: 188
Rejestracja: 15 września 2009, o 10:31

Re: PB TŁUSZCZ

Post autor: Amikolaj »

Mam tylko dylemat co do dystansu - 35 to troche malo, 70 troche duzo (i 2 razy sie to samo widzi, a ja lubie zwiedzac :) ).
Moze dojade i wroce na rowerze i pojade 35.....
Co myslicie?
Awatar użytkownika
imbir
Posty: 994
Rejestracja: 13 stycznia 2008, o 20:50

Re: PB TŁUSZCZ

Post autor: imbir »

Amikolaj pisze:Mam tylko dylemat co do dystansu - 35 to troche malo, 70 troche duzo (i 2 razy sie to samo widzi, a ja lubie zwiedzac :) ).
Moze dojade i wroce na rowerze i pojade 35.....
Co myslicie?
Jest koncepcja, ale wtedy wyjdzie Ci 105 km. Ja mogę w to wejść.
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Awatar użytkownika
ap4x4
Posty: 974
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, o 19:17

Re: PB TŁUSZCZ

Post autor: ap4x4 »

Polecimy 35 a jak będzie jeszcze czucie w nogach to jeszcze na jedno kółko :D
Y61 SUPER + SCOTT
Artur
Posty: 223
Rejestracja: 27 stycznia 2008, o 19:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: PB TŁUSZCZ

Post autor: Artur »

Ja się piszę :-)
niestety u nich są proste klocki
jedziesz ile zadeklarowałeś, w innym wypadku nie zaliczają dystansu
70 km to sporo. Dla mnie jazda na 4 godziny albo i dłużej (zależy od trasy) ciężko mi na takim dystansie utrzymać średnią 20 km/h
35 km to za mało... a po ulicach nie chce mi się jeździć :wink:
wybiorę chyba dystans Max
Co robię?
Piję herbatę.... z Imbirem
Awatar użytkownika
ap4x4
Posty: 974
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, o 19:17

Re: PB TŁUSZCZ

Post autor: ap4x4 »

Ja też raczej na MAX-a jadę.
Jaka tam jest trasa ? Ktoś był albo wie ?
Y61 SUPER + SCOTT
Awatar użytkownika
imbir
Posty: 994
Rejestracja: 13 stycznia 2008, o 20:50

Re: PB TŁUSZCZ

Post autor: imbir »

ap4x4 pisze:Ja też raczej na MAX-a jadę.
Jaka tam jest trasa ? Ktoś był albo wie ?
Płaski stół. opis załączam z forum

...połączenie różnego rodzaju nawierzchni...w bardzo dobrym układzie...zabraknie chyba tylko śniegu na trasie..;P

Tak więc co do samej trasy...

Dystans:
MAX ----70km
MINI ----39km(trochę więcej km zaliczycie..ale po ostatnich krótszych dystansach to będzie miła odmiana..)
FAN ----7-9km(rozważam jeden wariant..dlatego ta różnica)

Bufet ---około 27km i 60km
..oraz..w okolicach 15km...sama woda w kubkach(bez możliwości brania butelek) i tylko jeśli pogoda dopisze pod kątem słonecznym....



Opis MAX i MINI...:
Tak więc na początek start przy urzędzie gminy w Tłuszczu..i 100metrów prostej a następnie bardzo szeroki oraz wygodny skręt w prawo......dalej w lewo...znowu w prawo..... itd..aż wpadacie w teren...drogą..szeroką i twardą...zaliczacie mostek..taką większą kałużę......mocniejszy skręt w lewo...i.............he he...pierwsza woda(około 2km trasy) ....uważajcie na koleiny w drodze....jest dosyć nierówna....ale orzeźwienie gwarantowane już na samym początku..
..po przejechaniu jej zaczyna się znowu trochę szybsze tempo jazdy....przejazd przez asfalt...sporo piachu na drodze.... aż dojeżdżacie do lasu....w którym w pewnym momencie..z daleka będzie bardzo dobrze widoczny....jest ostry nawrót w prawo...i wąski podjazd pod górkę od razu po którym tym niewielkim szczytem jedziecie jakby do tyłu....zaliczacie zjazd..małą sekwencje jazdy terenowej...a następnie przecinacie drogę asfaltową po której znowu troszkę terenu..czyli ścieżek których nie ma..(jak ja to ślicznie nazywam----choć takie ścieżki poznacie dopiero w Legionowie..;P..bo tam trasa będzie miała sporo niespodzianek) ...i zjazd po skarpie z piachu...tutaj należy troszkę uważać i nie szaleć...bo można łatwo zrobić salto.....przynajmniej gwarantowane jest miękkie lądowanie..

..wyskakujecie na drogę...i znowu trochę szybciej... piachy-żwirek-szuter...asfalt...wszystkiego po trochu nie koniecznie w tej kolejności..
..i kolejna przeprawa przez wodę.... tutaj są 2 opcje...można drogą czyli wodą(droga przecina rzeczkę)..lub bardzo wąskim słupem..dosyć poszczerbionym po prawej stronie... ..choć jeśli warunki będą sprzyjać...słup nie będzie dostępny...

..po zaliczeniu tej przeprawy....trochę lasu i terenu znowu...parę ścieżek..kawałeczek drogi i krótka sekwencja podjazdów i zjazdów zakończona kolejnym stromym i dużo wyższym od poprzedniego zjazdem po skarpie piachu.... ..za którym czeka Was 200 metrowy odcinek wzdłuż drogi asfaltowej....ale bokiem...po wąskim i bardzo nierównym rowie..
..za którym śmigniecie krótką przecinką leśną...kawałek drogą i następnie w górę po ścieżce...w połowie której będzie jakby mini czółgówka..Smile
..gdy wjedziecie na górę...zaliczycie drogę...i tutaj w zasadzie zacznie się już takie konkretne ściganie... czyli kolejna mieszanka różnego rodzaju nawierzchni....w zasadzie aż do samego rozjazdu....

...część trasy może jeszcze ulec niewielkim zmianom ale to ze względu na jej urozmaicenie....i będą to w zasadzie odcinki przy górkach...zależy co ja tam ciekawego wypatrzę..Wink

..oczywiście powrót na metę taki sam jak start..czyli znowu zaliczycie przeprawę przez wodę..
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Artur
Posty: 223
Rejestracja: 27 stycznia 2008, o 19:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: PB TŁUSZCZ

Post autor: Artur »

woda, woda, woda?
bomba!
czyli jednak muszę liczyć na około 4 h trasy. Wybrałem się dzisiaj na trening... rewelacyjne warunki, fantastyczna jazda po lesie 41.35 km w 1.55h. Pod koniec siadło mi kolano, macie pomysł co robić? zamrozić czy nasmarować maścią rozgrzewającą?
Co robię?
Piję herbatę.... z Imbirem
Awatar użytkownika
imbir
Posty: 994
Rejestracja: 13 stycznia 2008, o 20:50

Re: PB TŁUSZCZ

Post autor: imbir »

Artur pisze:woda, woda, woda?
bomba!
czyli jednak muszę liczyć na około 4 h trasy. Wybrałem się dzisiaj na trening... rewelacyjne warunki, fantastyczna jazda po lesie 41.35 km w 1.55h. Pod koniec siadło mi kolano, macie pomysł co robić? zamrozić czy nasmarować maścią rozgrzewającą?
To jest ściągnięte z forum
(...)wskazane by bylo PRZED KAZDYM wysilkiem robic rozgrzewke kolan (kilka przysiadow, polprzysiadow, rozciaganie) Niektorzy stosuja masci rozgrzewajace ale zapominaja, ze bez kilkuminutowej, fizycznej rozgrzewki nie daja pelnego efektu.
Natomiast PO KAZDYM treningu chlodzic kolana. Najlepiej kupic w aptece zel do zimnych okladow (moj nazywa sie: ColdHot Pack, bodajze firmy 3M). Mocno schlodzony przykladasz do kolan na 15 minut, nastepny kwadrans przerwy i znowu 15 minut chlodzenia (idealnie byloby wowczas miec nogi wyprostowane). Ma to wlasciwosci obkurczajace co idealnie regeneruje i wzmacnia tkanki przed nastepna aktywnoscia. Po chlodzeniu dobrze jest zrobic lekkie! / symboliczne! rozciaganie - eliminuje to uczucie "zastania" zimnych kolan.

Tylko pamietaj, ze jezeli zaczynasz robic taki cykl: rozgrzewka, jazda, chlodzenie + pozniej lekkie rozciaganie, to musisz byc konsekwentny. Mnie nauczyli tego fizjolodzy i odnowa z klubu koszykarskiego. Robie to kilkanascie lat i nastepnego dnia nie ma sladu zmeczenia w nogach(...)
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Awatar użytkownika
kadafi
Posty: 60
Rejestracja: 31 maja 2010, o 10:32

Re: PB TŁUSZCZ

Post autor: kadafi »

Artur pisze: ..fantastyczna jazda po lesie 41.35 km w 1.55h
.. co robić? zamrozić czy nasmarować maścią rozgrzewającą?
- jak po lesie to dobrą średnią miałeś, łapiesz formę Arturze.
- smarować ale dobrą maścią, Poszukam to napiszę nazwę maści Bayer,
mrożenie w awaryjnej sytuacji raczej ale wiem że niektórzy stosują takie okłady.
Awatar użytkownika
kadafi
Posty: 60
Rejestracja: 31 maja 2010, o 10:32

Re: PB TŁUSZCZ

Post autor: kadafi »

Amikolaj pisze:Heja!
Slowenia, Beskidy, Mazury no i w koncu jestem :)
Potem jest Pultusk. Tam to juz na 99% bede. 48km - to jak wyprawa do sklepu po poranne buleczki :)
A.
Trzymam kciuki za Ciebie.
Mam nadzieję że w końcu forma Ci przyszła.
Wiesz Mikołaj od początku jesteś moim Faworytem. :mrgreen:
Awatar użytkownika
imbir
Posty: 994
Rejestracja: 13 stycznia 2008, o 20:50

Re: PB TŁUSZCZ

Post autor: imbir »

Supraśl 2010 8 miejsce M4
Ostatnio zmieniony 24 sierpnia 2010, o 13:24 przez imbir, łącznie zmieniany 1 raz.
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
ODPOWIEDZ