Wydaje mi się, że ten 8.30 w Warce będzie idealny. Warszawa Zach o 7.15. Każdy wsiada na stacji, która mu najbardziej odpowiada.
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Powrót.
Jedyny pociąg z Puław do Wawy 19.39-21.27 Intercity z rowerami (Lublin-Kołobrzeg)
Ew. dodatkowe z Dęblina 18.59-21.01KM (Dęblin-Warszawa) lub ten z Puław lub 21.20-22.56 Intercity z rowerami (Kraków-Hel)
KM 2 godziny jazdy, Intercity - 1.5h
...kto nie był w Nowinach, to nie był nigdy na maratonie??
Nowik pisze:Powrót.
Jedyny pociąg z Puław do Wawy 19.39-21.27 Intercity z rowerami (Lublin-Kołobrzeg)
Ew. dodatkowe z Dęblina 18.59-21.01KM (Dęblin-Warszawa) lub ten z Puław lub 21.20-22.56 Intercity z rowerami (Kraków-Hel)
KM 2 godziny jazdy, Intercity - 1.5h
Jeszcze jest z Dęblina KM 20.59.
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Nowik pisze:Fakt. Jest.
Ew. zawsze jest rower powrotny Pamiętasz tych co dymali Wawa-Kazik-Wawa jednego dnia i to jesienią?
Cykloza :-)
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Ktoś reflektuje na wycieczkę? Nowik ciężka kontuzja i raczej do końca sezonu wykluczony. Nowik zdrowia życzę :-/
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
20.08 powinienem dać radę
Marcin ile wyszło na tę trasę?
Starczy nam czasu aby zdążyć na ostatni pociąg czy wzywwać na pomoc wóz techniczny do Kazimierza?
Masz może ślad do tej trasy?
Artur pisze:20.08 powinienem dać radę
Marcin ile wyszło na tę trasę?
Starczy nam czasu aby zdążyć na ostatni pociąg czy wzywwać na pomoc wóz techniczny do Kazimierza?
Masz może ślad do tej trasy?
Dystans ponad 100 km. Jak będziemy się sprężać to zdążymy na pociąg. Trasa szlakami od Warki na południe do Zwolenia. potem do Janowca na prom i Kazimierz. Powrót przez Puławy, ew. Dęblin do pociągu.
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
ap4x4 pisze:Jakoś podejrzanie cicho w temacie
Czyżby znowu nikt nie pojechał??
Zmiana planów była w ostatniej chwili. Pojechaliśmy w grupie Artur, Grzesiek i Mariusz do Czerska szlakiem nad Wisłą i powrót przez Lasy Choynowskie. Ciężkie warunki (rozlewiska i wiatry) i ja z Mariuszem dojechaliśmy do Zalesia Górnego i wróciliśmy pociągiem. Chłopaki uderzyli dalej i się przebili do Warszawy. Czarny szlak, walka masakryczna bokami po krzakach w rojach komarów, bo scieżek nie było tylko jeziora, a na otwartych przestrzeniach wiatr w oczy i stojąca na polach woda. Bardzo ciężko. Średnia mi wyszła z gps 12 km/h.
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Podrzucam wątek. :-)
Termin startu 17.06.1012. Kto jest chętny? Na razie na liście Nowik i ja.
Ostatnio zmieniony 1 czerwca 2012, o 13:34 przez imbir, łącznie zmieniany 1 raz.
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Wg. mnie to mega długa trasa. Z mapy, po szosie wychodzi 91km.
Błądząc i skręcajac po lesie wyjdzie 120-130. Przy średnich trasach jakie teraz robię 50-60km to będzie nużąco długo. Może zredukujecie trochę?
Ja jeżdże sporo ostatnio po lasach i często gubię szlaki - są bardzo marnie oznakowane. To odbiera nieco przyjemność z jazdy, gdy trzeba co chwile stawać i wyciągać mapę.
Może więc coś o czym wiadomo, że jest dobrze oznakowane?
Może powtórzyć tą trasę w świętokrzyskiem, która tak dzielnie przjechał Novik? Tylko nie wyścigowo....?
Sorry za defetyzm, ale wczoraj przejechałem 70km (wraz z dojazdem) wzdluż Świdra, i to już było dosyć daleko i boleśnie (pokrzywy, zarośla, komary). Mierzę zamiary na (moje) siły.