IX ZMOTA 2011
Moderator: franc
Re: IX ZMOTA 2011
Tak słucham, czytam i proponuje.
Franc - napisz w krótkich żołnierskich słowach, kto, gdzie i kiedy. Po to aby w przyszłości było wiadomo czy spotykasz się z rasową krową czy pospolitym bydłem.
Napisz proszę również, co zostało zryte i gdzie. Po to aby każdego kto choć w 0.0001% się przyczynił do bydłowania gryzło sumienie i spać w nocy nie mógł.
Ja jeszcze raz zaznaczę - piękna impreza, cudne widoki, wymarzona pogoda, dobre oznakowanie i w miarę przejrzysty roadbook.
Próby - jak zwykle, czyli wojna. Ale o to chodziło.
Jak ktoś idzie na wojne i próbuje od zakrystii ją wygrać - niech cierpi na bezsenność - bez sensu.
Ja śmignąłem z buta wszystkie próby i jak mi nie podchodziło albo nasza kanapa bez blokad się buntowała to odpuszczałem. Bo wale puchary i nagrody - liczył się fun, przygoda i upier**one spodnie błotem.
A wspomnień nikt mi nie zabierze.
To chyba o to chodzi ?
Czy o coś innego ?- bo nie kumam...
Franc - napisz w krótkich żołnierskich słowach, kto, gdzie i kiedy. Po to aby w przyszłości było wiadomo czy spotykasz się z rasową krową czy pospolitym bydłem.
Napisz proszę również, co zostało zryte i gdzie. Po to aby każdego kto choć w 0.0001% się przyczynił do bydłowania gryzło sumienie i spać w nocy nie mógł.
Ja jeszcze raz zaznaczę - piękna impreza, cudne widoki, wymarzona pogoda, dobre oznakowanie i w miarę przejrzysty roadbook.
Próby - jak zwykle, czyli wojna. Ale o to chodziło.
Jak ktoś idzie na wojne i próbuje od zakrystii ją wygrać - niech cierpi na bezsenność - bez sensu.
Ja śmignąłem z buta wszystkie próby i jak mi nie podchodziło albo nasza kanapa bez blokad się buntowała to odpuszczałem. Bo wale puchary i nagrody - liczył się fun, przygoda i upier**one spodnie błotem.
A wspomnień nikt mi nie zabierze.
To chyba o to chodzi ?
Czy o coś innego ?- bo nie kumam...
Re: IX ZMOTA 2011
Zgadzam się w 1000%.Stang pisze:I o to właśnie chodzijeden mały telefon i można załatwić sprawę nie robiąc bydła
można
k..wa można tylko trzeba chcieć
![]()
tak właśnie zawsze robiłem jak trza było się gdzieś ewakuować bo sprzęt nawalił albo jakoś objechać bo nie czułem się na siłach
Ile telefonów do Ciebie Franc albo Wujcia było w tej sprawie ?
0 czy 1 ??
No własnie.....
Re: IX ZMOTA 2011
OK, to w takim razie nie mam racji
, przepraszam za zamieszanie i jaja
Ponieważ sezon mieliśmy zakończony przed Zmotą sami pojechaliśmy w miarę lajtowo. Oprócz zerwanych pieczątek i rozoranych prób jak zwykle sama impreza ale przede wszystkim okoliczności przyrody i fantastyczni autochtoni dały nam wiele satysfakcji. Zostaliśmy super przyjęci w 24h knajpie w Rutce. Właściciele terenów z próbami których spotkaliśmy byli zadowoleni z nietypowej dla nich rozrywki. Ale spotkaliśmy tylko tych z suchych prób więc nie generalizowałbym tego zadowolenia. Przy ściąganiu oznakowań próby z ortomapy nie wyglądało to ciekawie. łąki poryte, elektropastuchy porwane, kołki ogrodzenia połamane. Współczuję Francowi późniejszych rozmów z właścicielami.
aby rany się szybko zagoiły
Ponieważ sezon mieliśmy zakończony przed Zmotą sami pojechaliśmy w miarę lajtowo. Oprócz zerwanych pieczątek i rozoranych prób jak zwykle sama impreza ale przede wszystkim okoliczności przyrody i fantastyczni autochtoni dały nam wiele satysfakcji. Zostaliśmy super przyjęci w 24h knajpie w Rutce. Właściciele terenów z próbami których spotkaliśmy byli zadowoleni z nietypowej dla nich rozrywki. Ale spotkaliśmy tylko tych z suchych prób więc nie generalizowałbym tego zadowolenia. Przy ściąganiu oznakowań próby z ortomapy nie wyglądało to ciekawie. łąki poryte, elektropastuchy porwane, kołki ogrodzenia połamane. Współczuję Francowi późniejszych rozmów z właścicielami.
aby rany się szybko zagoiły
Re: IX ZMOTA 2011
Zazwyczaj unikam zabierania głosu na tym forum ograniczając się do aktywności zapisów na kolejne imprezy czy peanów na temat organizacji i klimatu po imprezie, ale kilka myśli przeleję uważając temat i sytuację za niezwykle ważną.
Nie rozumiem obrażania się za słowa Marcina czy brania do siebie oskarżeń o ?występki? ? jeśli jest się bez winy nie jest się adresatem owej oceny ? smutne słowa powiedziane na imprezie ("Dziękuję wszystkim, którzy narobili bydła za to, że zabiliście Zmotę, w związku z tym była to ostatnia Zmota a X edycji nie będzie. Dziękuję Państwu bardzo..." ) adresowane były do Tych, którzy bezpośrednio przyczynili się do bydła jeżdżąc poza terenem wyznaczonych prób, rozwalając ogrodzenia i łąki czy niszcząc uprawy. Ja nie czułem się urażony ale było mi przykro i smutno bo niestety odpowiedzialność niewielu spadła na resztę. Spotykamy się na co dzień z kampaniami społecznymi dotyczącymi alkoholizmu, przemocy w rodzinie itp. ale nie obrażamy się na cały świat, uważając, że w ten sposób ktoś nam sugeruje bicie dzieci czy nadużywanie trunków.
Każdy po trochu ma rację pisząc, że turyści źle oceniając próby, lub w wielu sytuacjach jej nie oglądając, pakowali się w sytuacje bez wyjścia lub szukali ucieczki poza taśmą, blokowali przejazd bardziej ściśnieniowanym, że niektóre załogi się ciśnieniowały omijając wytyczone przejazdy, itd., itp...
Niestety oprócz uczestników było sporo kibiców, którzy mniemam w równym stopniu przyczynili się do zniszczeń w okolicy dojazdów do prób. Zresztą przyleźli też na bankiet zajmując miejsca ? taka kultura narodu.
A propos kultury: sytuacja na bankiecie gdzie Marcin prosi o głos Wójta, który załagodził sporo mocnych konfliktów na swoim terenie. Chłopisko zaczyna mówić, czuje się doceniony czyli PRowo ok. i co... i k***a
matoły zamiast słuchać, wstać poklaskać jak koledze na urodziny, imieniny itp. lub po prostu SŁUCHAĆ gadają, żrą i mlaskają bo mają to w dupie, bo za 750 zeta kupili monopol na bycie sobą przez 2dni wszędzie gdzie się pojawią - żenada, kultura motłochu i tyle .
Powtarzam ? wezmą to do Siebie Ci, którzy są winni lub tak postępują. Mądrzy się nauczą, głupcy nie zrozumieją.
Niestety wiele zależy nie od organizatora ale właśnie samych uczestników i ich otoczenia.
To co miało miejsce obrazuje kompletny brak zrozumienia, że spieprzając klimat współpracy organizatorowi rujnuję się kolejną okazję na organizację kolejnej fajnej imprezy. Zrozumie ten kto choć raz zrobił jakąkolwiek imprezę.
Podsumowując poziom niewielkiej części uczestników Zmoty i ich znajomków w tym roku sięgnął dna co rzutuje niestety na zbiorową odpowiedzialność reszty normalnych uczestników
.
Można zarzucić sędziami próby, można taśmować i pilnować psami, drutem kolczastym i agentami ochrony, można przestać brać pod uwagę czas oddania karty, klasyfikację PLP nagradzaną rzeczowo a nagrody rozlosować wśród załóg, itd. ... może zmieni to podejście i ciśnienie, może... - nie mnie o tym decydować... niestety najważniejsze, że nie można zmienić mentalności i kultury ludzi.
Szerzej patrząc na świat - agresja i egoizm. Na wieś trzeba się wynieść z miast i herbatę z miętą pić.
Nie rozumiem obrażania się za słowa Marcina czy brania do siebie oskarżeń o ?występki? ? jeśli jest się bez winy nie jest się adresatem owej oceny ? smutne słowa powiedziane na imprezie ("Dziękuję wszystkim, którzy narobili bydła za to, że zabiliście Zmotę, w związku z tym była to ostatnia Zmota a X edycji nie będzie. Dziękuję Państwu bardzo..." ) adresowane były do Tych, którzy bezpośrednio przyczynili się do bydła jeżdżąc poza terenem wyznaczonych prób, rozwalając ogrodzenia i łąki czy niszcząc uprawy. Ja nie czułem się urażony ale było mi przykro i smutno bo niestety odpowiedzialność niewielu spadła na resztę. Spotykamy się na co dzień z kampaniami społecznymi dotyczącymi alkoholizmu, przemocy w rodzinie itp. ale nie obrażamy się na cały świat, uważając, że w ten sposób ktoś nam sugeruje bicie dzieci czy nadużywanie trunków.
Każdy po trochu ma rację pisząc, że turyści źle oceniając próby, lub w wielu sytuacjach jej nie oglądając, pakowali się w sytuacje bez wyjścia lub szukali ucieczki poza taśmą, blokowali przejazd bardziej ściśnieniowanym, że niektóre załogi się ciśnieniowały omijając wytyczone przejazdy, itd., itp...
Niestety oprócz uczestników było sporo kibiców, którzy mniemam w równym stopniu przyczynili się do zniszczeń w okolicy dojazdów do prób. Zresztą przyleźli też na bankiet zajmując miejsca ? taka kultura narodu.
A propos kultury: sytuacja na bankiecie gdzie Marcin prosi o głos Wójta, który załagodził sporo mocnych konfliktów na swoim terenie. Chłopisko zaczyna mówić, czuje się doceniony czyli PRowo ok. i co... i k***a
Powtarzam ? wezmą to do Siebie Ci, którzy są winni lub tak postępują. Mądrzy się nauczą, głupcy nie zrozumieją.
Niestety wiele zależy nie od organizatora ale właśnie samych uczestników i ich otoczenia.
To co miało miejsce obrazuje kompletny brak zrozumienia, że spieprzając klimat współpracy organizatorowi rujnuję się kolejną okazję na organizację kolejnej fajnej imprezy. Zrozumie ten kto choć raz zrobił jakąkolwiek imprezę.
Podsumowując poziom niewielkiej części uczestników Zmoty i ich znajomków w tym roku sięgnął dna co rzutuje niestety na zbiorową odpowiedzialność reszty normalnych uczestników
Można zarzucić sędziami próby, można taśmować i pilnować psami, drutem kolczastym i agentami ochrony, można przestać brać pod uwagę czas oddania karty, klasyfikację PLP nagradzaną rzeczowo a nagrody rozlosować wśród załóg, itd. ... może zmieni to podejście i ciśnienie, może... - nie mnie o tym decydować... niestety najważniejsze, że nie można zmienić mentalności i kultury ludzi.
Szerzej patrząc na świat - agresja i egoizm. Na wieś trzeba się wynieść z miast i herbatę z miętą pić.
Ostatnio zmieniony 26 października 2011, o 11:41 przez HASHID, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: IX ZMOTA 2011
@ Toma - nie jesteśmy z Policji i niczego nie będziemy publikować. Choć o kilku załogach sam coś wiem.
Primo brzydzę się donosicielstwem ( za nie nawet gestapo rozstrzeliwało)
Secundo- do kur...y nędzy czy w tych śmiesznych, szybkich czasach istnieją jeszcze takie pojęcia jak honor i odpowiedzialność ? Jesli tak niech sami sobie ludzie odpowiedzą na wyżej postawione przez Ciebie pytania.
PS a zryte poza roadbookiem zostało na:
Gonzo ( masowe podbijanie i zrywanie pieczątek z góry) i E i T
Na dębowo, na borowo- objazd calej próby z prawej i trawersy koło koleiny- tyczy się załóg z boggerami-powyrywane drzewa i pomasakrowane sosny i E i T
Swinie w kosmosie- zerwanie 18 pieczątek i E i T brak asekuracji tzw. kozaków
Muppet Show- ogólna masakra E i T rowalone łąki, druty i wszystko
Loża Tetryków- Ekstrem masowe wyjazdy na górę, pozrywane druty, taśmy -żenada
Kermit-próby masakry łąki ( sędziowie jak byli to interweniowali)
Dojazdówki- zapitalanie po 60-80 km/h, rycie przepustów, spychanie osobówek itp itd
Bankiet i odprawa - atmosfera ogólna !
I jeszcze sporo innych rzeczy, o których po prostu nie chce mi się pisać !!!!!!
Primo brzydzę się donosicielstwem ( za nie nawet gestapo rozstrzeliwało)
Secundo- do kur...y nędzy czy w tych śmiesznych, szybkich czasach istnieją jeszcze takie pojęcia jak honor i odpowiedzialność ? Jesli tak niech sami sobie ludzie odpowiedzą na wyżej postawione przez Ciebie pytania.
PS a zryte poza roadbookiem zostało na:
Gonzo ( masowe podbijanie i zrywanie pieczątek z góry) i E i T
Na dębowo, na borowo- objazd calej próby z prawej i trawersy koło koleiny- tyczy się załóg z boggerami-powyrywane drzewa i pomasakrowane sosny i E i T
Swinie w kosmosie- zerwanie 18 pieczątek i E i T brak asekuracji tzw. kozaków
Muppet Show- ogólna masakra E i T rowalone łąki, druty i wszystko
Loża Tetryków- Ekstrem masowe wyjazdy na górę, pozrywane druty, taśmy -żenada
Kermit-próby masakry łąki ( sędziowie jak byli to interweniowali)
Dojazdówki- zapitalanie po 60-80 km/h, rycie przepustów, spychanie osobówek itp itd
Bankiet i odprawa - atmosfera ogólna !
I jeszcze sporo innych rzeczy, o których po prostu nie chce mi się pisać !!!!!!
Re: IX ZMOTA 2011
Co się dało to ponownie taśmowaliśmy bo sporo załóg po zmroku z T mijało wjazd w lewo i goniło do końca prosto na ostatnie pieczątki przerywając po drodze pastucha. Próba była bardzo rozległa i nie dało się być w kilku jej miejscach na raz. Pan Janek tylko zaproponował, żeby od pieczątki 4 jeździć po polu zamiast po łące, ale było to już i tak po jej zryciu. Po co ludzie tam tak to orali-nie wiem. Objeżdżałem próbę kilka razy swoim cywilnym Parchem i zawsze na taś-tasiu spokojnie się jechało. Próbę opuściliśmy dwa razy na godzinkę oraz w nocy ale akurat w tym czasie nic się tam nie działo. Najwięcej interwencji było w sobotę gdy ciśnienie u uczestników było już na maksymalnym poziomie. Próbę dla Ex po uzgodnieniu z Bakterią musieliśmy zamknąć bo nie dało się w nią już wjechać a i tak po konsultacji z pozostałymi domownikami gospodarstwa, ostatnie 5 samochodów z Ex (w tym 2 uszkodzone) ewakuowało się jednym śladem po łące. Wszystko z kulturą.franc pisze:Kermit-próby masakry łąki ( sędziowie jak byli to interweniowali)
W czasie uprzątania co mogłem swymi rękoma, to poprawiałem czyli pokładzione słupki pastucha. Ślady na górce na polu przy 4 pieczątce są nasze bo z góry chcieliśmy ogarniać całość. Jak to Pan Janek stwierdził: "pole zaorzę i nie będzie śladu".
Pozdrawiam
Mike
Wind is the power, no wind is the pleasure.
-
DAREK-JEEP
- Posty: 19
- Rejestracja: 24 czerwca 2008, o 19:13
- Lokalizacja: BIAłYSTOK
- Kontakt:
Re: IX ZMOTA 2011
REASUMUJĄC .tkocy pisze:Chłopaku oczekuję przeprosin . Jak Ty jadłeś gile z nosa , to ja z Franciszkiem bawiliśmy się w "srajdy" . W tych zamierzchłych czasach
w rajdy bawili się ludzie , których łączyła pasja i chęć wspólnej zabawy - dla mnie ta idea przyświeca do dnia dzisiejszego![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
. Od trzynastu lat jeżdżę w rajdach i dobrze przyswoiłem sobie zasady sawuar wiwru obowiązujące na tego typu imprezach. Auto na filmie ma dwie wyciągarki i zaledwie 37"opony .
Pozdrawiam Darek.
przeprosin niby za co? za jajca? ok, trzeba nie mieć jaj żeby przed nosem samochodów wyprawowych rozorać dno wąwozu!
lepiej?
2 wyciągarki i 37 calowe opony to idealny wariant samochodu klasy turystyk!
zdaje się, że regulamin użycia wyciągarek mówił o samochodach bez zmian konstrukcyjnych? to co widać na zdjęciu to oczywista seria?!
po dolnej części wąwozu 2 Jeepy z Gdańska na Boggerach i tirforach jechały do kolejnej pieczątki po około 2 godziny każdy. nam przejazd wąwozem z użyciem wyciągarki zajął 2,5 godziny. ile zajął samochodom wyprawowym? nic, bo albo zawróciły albo pojechały górą. Na trasie było parę trudnych pieczątek i to na nich wystarczy się wykazać żeby uzyskać dobry wynik. Rycie prostych miejsc zabiera zabawę innym dla których powinny być wyzwaniem na miarę możliwości.
a gile jak dobrze pamiętam żarłem, co nie ma żadnego wpływu na aktualny stan rzeczy.
Marcin, każdemu można przyfastrygować jakąś łątkę ale Bobon rył wokół siebie....... ciągnąć za sobą wyprawowy sznurek, jakby nie liczył na specjalnie dobry wynik w rywalizacji z samochodami które rywalizować z nim nie mogą. Idealne połączenie rodzinnej zabawy, wyżycia się i pomocy innym! i za to należy mu się rozgrzeszeniebo jest przykładem kogoś kto przyjechał na imprezę żeby się pobawić. A sytuacja czasem wymyka się z pod kontroli.
![]()
co do regulaminu to idealnego nie ma ale aktualny trzeba moim zdaniem zmodyfikować. Kara za zerwanie i wbicie pieczątki powinna być jedna: wieczysta dyskwalifikacja! a realnie to bez sędziowania prób nic się nie zmieni.
Kolego TY ciśnieniowałeś się w PLP , a ja przyjechałem na ZMOTĘ dla fan-u , by przetestować auto ,które skończyliśmy składać o godzinie 9 rano
I bardzo głęboko w d..pie mam wasze ściganie się i walkę o pozycję w generalce PLP
Zanim przystąpiłem do jazdy uzgodniłem z WODZEM FRANCEM ,że jadę tylko i wyłącznie
Punktów foto i pieczątek zdobyłem chyba ze ... sztuk - niewiele .
Turystyk na Zmocie to nie smyranie się po jajkach . Auto przygotowałem adekwatnie do wspomnień (z turystyka) z poprzednich edycji .
Poważnym błędem jest dla minie osobiście łączenie Zmoty z PLP , ale taka była sytuacja z Mazowieckimi ,a nie inna . Tak trzeba było
O co bijesz pianę Kolego
Wstyd przed gospodarzem Francem , że do tego poziomu spadły nasze dysputy na jednym z najlepszych , a może i najlepszym w Polsce Forum o tematyce off-road.
Ja uważam temat za zamknięty .
Pozdrawiam Darek.
Jeep Cherokee 4.0l
Nissan Patrol K260
Nissan Patrol Y60
Nissan Patrol K260
Nissan Patrol Y60
Re: IX ZMOTA 2011
Ty niewdzięczniku Ci dam swymi... pewnie Twoje pastuch przy naprawie dygotał coMikeWs pisze:W czasie uprzątania co mogłem swymi rękoma, to poprawiałem czyli pokładzione słupki pastucha. Ślady na górce na polu przy 4 pieczątce są nasze bo z góry chcieliśmy ogarniać całość. Jak to Pan Janek stwierdził: "pole zaorzę i nie będzie śladu".franc pisze:Kermit-próby masakry łąki ( sędziowie jak byli to interweniowali)
Pozdrawiam
Mike
Wieśniaku jeden
Była Zuza evoIII
Załoga Ostrołęcko - Ełcka extrem Stang-Cichy
Jeep WJ
Załoga Ostrołęcko - Ełcka extrem Stang-Cichy
Jeep WJ
Re: IX ZMOTA 2011
Generał nie podglądaj wsadź 3 grosze 
Była Zuza evoIII
Załoga Ostrołęcko - Ełcka extrem Stang-Cichy
Jeep WJ
Załoga Ostrołęcko - Ełcka extrem Stang-Cichy
Jeep WJ
Re: IX ZMOTA 2011
@Darek Jeep
Nie wiadomo co z ideą PLP o tym będziemy dyskutować w gronie orgów.
Ja osobiście Zmotkę już uśpiłem, Zmota schodzi do podziemia.
Nie wiem co ze Zmociątkiem i 2 nowymi ( bardzo mocnymi terenami, które mam do dyspozycji). Nie zaryzykuję już postawienia swojego słowa, że wszystko będzie ok w przypadku imprezy otwartej- bo wiem na 101%, że nie będzie, jeżeli chodzi o rywalizację !!!!
Sprawa chyba wyjaśniona. Tak jak pisałem to był nasz błąd z PLP. Zmota nie będzie już nigdy w żadnym z pucharków.tkocy pisze:OK, to w takim razie nie mam racji, przepraszam za zamieszanie i jaja
Nie wiadomo co z ideą PLP o tym będziemy dyskutować w gronie orgów.
Ja osobiście Zmotkę już uśpiłem, Zmota schodzi do podziemia.
Nie wiem co ze Zmociątkiem i 2 nowymi ( bardzo mocnymi terenami, które mam do dyspozycji). Nie zaryzykuję już postawienia swojego słowa, że wszystko będzie ok w przypadku imprezy otwartej- bo wiem na 101%, że nie będzie, jeżeli chodzi o rywalizację !!!!
Re: IX ZMOTA 2011
A i jeszcze jedno - zastanówcie się po co to wszytko robię/robimy
Przecież ja nie mam w tym żadnego interesu. Powinienem powygłupiać się na scenie, zrobić show ( jak co roku) i zanęcić jeszcze więcej ludzi ( bo kasa, bo ego, bo legenda etc.)
Ale nie ................... nie potrafię tak - jeśli coś jest źle to trzeba o tym mówić bo zdziczenie ogółu jest nieakceptowalne !
Przecież ja nie mam w tym żadnego interesu. Powinienem powygłupiać się na scenie, zrobić show ( jak co roku) i zanęcić jeszcze więcej ludzi ( bo kasa, bo ego, bo legenda etc.)
Ale nie ................... nie potrafię tak - jeśli coś jest źle to trzeba o tym mówić bo zdziczenie ogółu jest nieakceptowalne !
Re: IX ZMOTA 2011
Marcinie, dobrze wiesz jak wyglądała punktacja PLP przed Zmotą, i wiesz, że nam przypadkowo ciśnienie nie było potrzebne. Moim zdaniem nie ma tu związku pomiędzy PLP a zachowaniem się na trasie załóg z turystyka. Nie chcę nadal polemizować z Darkiem bo skoro powołuje się na Twoją zgodę to przepraszam, mógł sobie robić co chciał. Nie rozumiem jednak tego, że załogi startujące w PLP są bardziej podejrzane o wysokie ciśnienie niż pozostali koledzy? Wiem jedno, dla wyciągarki czy kompletu felg nie zrywam pieczątek, nie rozpieprzam ogrodzeń i nie śmiecę na trasie. Ale staram się mieć dobry wynik i nie widzę w tym niczego złego. Żeby wyeliminować element ciśnienia w przyszłym roku w ogóle nie zamierzam brać udziału w PLP a jedynie w wybranych imprezach na które warto ciągną dupę. Problem polega na tym, że takie właśnie imprezy obejmuje liga więc nie pozostaje nic innego jak ostentacyjnie olewać klasyfikację. I oby to były jedyne problemy z naszym off-roadem w przyszłym roku, czego życzę sobie, Tobie i Darkowi też 
Re: IX ZMOTA 2011
Ja niestety będę robił imprezy jak to niektórzy określają dla pedalierów za to z najtrudniejszym terenem w Europie bo co do tego nie mam żadnych złudzeń
aaaa i smieszą mnie maile pt kiedy wyniki ? gdzie zdjęcia ?
Jak będzie na to czas, moi drodzy, bo na razie było parę innych spraw do załatwienia.
Re: IX ZMOTA 2011
no i właśnie nam o to chodzi. niech taka społeczna klątwa na Ciebie opadnie: wyłącznie trudne imprezy, wyłącznie dla "trudnych" uczestników 
a najlepsze zdjęcia zostają w głowie, na zawsze
a najlepsze zdjęcia zostają w głowie, na zawsze