Nie ma to tamto - to moje marzenie i chcę je zrealizować w gronie przyjaciół.
W skrócie :
Termin: Wyjazd na 23 dni w terminie 29 lipca -31 sierpnia 2013
Cel: Bajkał i Buriacja, Zbajkale i być może Jakucja
Ekipa : Maksymalnie 6-8 aut
Trasa:
Jedziemy z Polski na kołach około 7 dni nad Bajkał ( pribałtyka, Moskwa i dalej ). Mamy 14 dni na Syberię i kolejne 7 wracamy ( przez Białoruś ) do Polski
Koszty : Wyprawa non profit ( tylko pokrycie kosztów logistycznych i przewodnickich ) . Ja ogarniam trasę, logistykę ale jedziemy i eksplorujemy razem. Myślę, że zamknie się w kwocie około 1200 zł za załogę.
Wiza rosyjska ok. 500 zł osoba, wiza tranzytowa Białoruska około 150 zł osoba
Proszę o poważne rozmowy i deklarację bowiem machina logistyczno biurokracyjna jest dośc skomplikowana.
Podobno Tajga w sierpniu nad Bajkałem to piekny czas choć są komary i muszki
Materiał robiony "pod debila", ale miałam okazję dłuższą chwilę pogadać z Koperskim poza kamerą i sprzedał mi sporo praktycznych informacji dotyczących wypraw na Syberię. I nie ukrywam, że mnie zaraził i natchnął
Tydzień podróży w jedną i w drugą niestety słabo widzę oglądanie- przeloty będą po ok. 600 km dziennie. Natomiast na Syberii spoko luzik. Tam pojedziemy tyle ile nam się podoba. Generalnie wolę opcję z samolotem i lorą, żeby mieć więcej czasu na wschodnią włóczęgę.
Myślę, że już dawno się umówiliśmy Zresztą raczej nie mam odwrotu - bo poczyniłem już szereg przygotowań. Jeśli odpukać, coś nie wyda - pewnie pojadę sam. Ale....to się nam musi udać!
Marcinie rozmawiałem na temat kosztów lory do irkucka ale ten gość chyba na głowe upadł w porównaniu do kosztów przedstawionych przez twojego przewoźnika
Jestem zdecydowany na wyjazd wersja z tirem, możesz mnie Franc pisać. Wersja bez tira odpada robiłem wyprawy po 16000km tylko, że one trwały dwa miesiące. W trzy tygodnie jak mam to zrobić to lepiej zatrudnię się jako kierowca tira i spędzę trzy tygodnie 8 godzin za kółkiem, bez sensu.
Jednak mega ważne jest dla mnie aby wyjazd wypalił bo albo jadę na Ładogę albo na Syberię. A przygotowania są diametralne inne
To ekspedycja, która od wszystkich Nas wymaga wachlarzu przygotowań: auta, urlopu kasy itp i nie może być tak (jak się niestety zdarzało), że ktoś się deklarował śmieszną zaliczkę, albo w ogóle nie zapłacił i w ostatniej chwili coś mu wypaliło. Tak właśnie było pierwszy raz w obwodzie kaliningradzkim. Franc wydał kasę na rekonesans i przygotował całą trasę, miała być wyprawa, urlopy wzięte kasa na przygotowania wydana i w ostatnich dniach okazuje się, że inne załogi się wycofały. W konsekwencji wyjazdu nie ma bo koszty rosną geometrycznie rozbijając się na ty co chcą jechać. W sumie pojechaliśmy sami przy wsparciu telefonicznym Franca jego zapiskami za co jeszcze raz wielkie dzięki.
TAK BYĆ NIE MOŻE !!!
Dlatego FRANC zrób wstępny kosztorys tolerancja +/-20% i ustal aby 90% wartości wpisowego zostało zapłacone do 10 grudnia. Jeżeli nie ma kasy i załóg to darujmy sobie bo skończy się, że ktoś by chciał, ale nie jest pewien, a właściwie to mu termin jednak nie pasuje. Pierdolenie, albo chcesz jechać i bierzesz urlop pół roku wcześniej, masz na to kasę, albo nie truj dupy. ---poniosło mnie ale nie trawię takich osób--
To co wyżej piszę to nie jest zarzut do nikogo tylko ostrzenie z kilku lat doświadczeń wyjazdów. Zawsze problem jest z wpisowym. Musimy zrozumieć, że to nie wyjazd na leżak tutaj musi jechać konkretna liczba aut, ani jedno więcej ani jedno miej. 'Na tira wchodzi określona liczba aut i taka właśnie musi być. Jeżeli ktoś się wycofa trudno kasa za tira przepadła chyba, że znajdzie kogoś w swoje miejsce i zdąży wyrobić dokumenty, a to naprawdę nie jest takie proste. Ostatnio na ładogę Adam przepychał się z konsulatem 4 tygodnie. Dlatego nie możemy czekać do marca i zobaczyć czy się zbierze ekipa i wtedy ewentualnie coś wpłacić. Franc musi załatwić transport, a aby mieć dobrą cenę musi zaplanować to dużo wcześniej, wszystkie inne sprawy logistyczne również załatwia się z półrocznym wyprzedzeniem bo nie będzie truł dupy ludziom na wschodzie, że może może przyjedziemy może nie, dzwonił pytał załatwiał. Szanujmy swój i jego czas bo robi naprawdę kawał dobrej roboty, tak naprawdę dla naszej przyjemności -(swojej pewno też)
To jest wyprawa życia i z taką powagą, odpowiedzialnością należy ją potraktować.
Jest kasa u FRANCA w grudniu jest wyjazd.
Ostatnio zmieniony 8 listopada 2012, o 20:54 przez SCORPION, łącznie zmieniany 1 raz.
1. Franc L 300
2. Wojtek Explo
3. 9mm Patrol
4. Hinek - co kupi albo Pajero albo Isuzu
5. Daniel- Patrol ( musi wrócić na 18 maja bo go zabiją !!! )
6. Piotr- Toyota
deklarowali się jeszcze :
Adaś Bomba - ????
Piotr Prograf - Patrol
Andrzej/Gosia - HDJ 80