"Kraina rzeki Jeziorki"

Wyprawy i wycieczki na dwóch kółkach

Re: "Kraina rzeki Jeziorki"

Postprzez imbir » 24 maja 2013, o 15:26

Nowik napisał(a):Może Imbir nas zaskoczy i po weselu pokręci z nami. Ja go znam. W 2008 wystartował w maratonie w Lublinie i to po.... weselu oczywiście. Daje radę.

Tak było na wesele pojechałem z rowerem na dachu do Kazimierza n/Wisłą i rano na start do Lublina :) Teraz niestety jadę na Wysoczyznę Siedlecką, a tam lud serdeczny i skory do zabawy, nie popuści. Nie dam rady wrócić :)
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Avatar użytkownika
imbir
 
Posty: 994
Dołączył(a): 13 stycznia 2008, o 20:50

Re: "Kraina rzeki Jeziorki"

Postprzez Nowik » 24 maja 2013, o 16:24

Mam podejrzenia, że nasz kolega to jakiś zawodowy "weselnik". W tygodniu w swojej macierzystej firmie, a jak weekend to wesele lub rower :mrgreen:
...kto nie był w Nowinach, to nie był nigdy na maratonie??
Avatar użytkownika
Nowik
 
Posty: 758
Dołączył(a): 15 stycznia 2008, o 09:14

Re: "Kraina rzeki Jeziorki"

Postprzez greg-GM » 25 maja 2013, o 08:58

imbir napisał(a):
Nowik napisał(a):Może Imbir nas zaskoczy i po weselu pokręci z nami. Ja go znam. W 2008 wystartował w maratonie w Lublinie i to po.... weselu oczywiście. Daje radę.

Tak było na wesele pojechałem z rowerem na dachu do Kazimierza n/Wisłą i rano na start do Lublina :) Teraz niestety jadę na Wysoczyznę Siedlecką, a tam lud serdeczny i skory do zabawy, nie popuści. Nie dam rady wrócić :)

Jak kolego nie może to może my wspomożemy kolegę, żeby siły kolegi móc wzmóc - ruszmy się na wysoczyznę (ta Siedlecka rozciąga się na pn-wsch od miasta do którego da się sprawnie dojechać pkp), a potem odnajdziemy kolegę, wyciągniemy od stoła :wink: i pięknych kobiet i innych przyjemności, którymi nad ranem powinien już być mocno znużony. Zabierając zapas napojów wysoko-energetycznych :wink:, wpinamy kolegę na rower i w drogę. A jak by "nie chcieli puścić" to fortelem trzeba i przez Mordy, a potem przedzierając się opłotkami wytropimy Łosi (-ce), Sarna (-ki). A jak w Drohiczynie trafimy na Kmicica to Bug raczy zdecydować gdzie popłynąć nam przyjdzie - może nawet przełomem do Broka.
"Taką mam koncepcję". No nie można kolegi zostawić całkiem na zmarnowanie. :lol:
Avatar użytkownika
greg-GM
 
Posty: 127
Dołączył(a): 29 grudnia 2010, o 22:14

Re: "Kraina rzeki Jeziorki"

Postprzez imbir » 25 maja 2013, o 17:22

greg-GM napisał(a):
imbir napisał(a):
Nowik napisał(a):i przez Mordy, a potem przedzierając się opłotkami wytropimy Łosi (-ce), Sarna (-ki). A jak w Drohiczynie trafimy na Kmicica to Bug raczy zdecydować gdzie popłynąć nam przyjdzie - może nawet przełomem do Broka.
"Taką mam koncepcję". No nie można kolegi zostawić całkiem na zmarnowanie. :lol:
O zaimponowałeś mi swoją znajomością Wysoczyzny Siedleckiej :) Wesele będzie w Łosicach. :D
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Avatar użytkownika
imbir
 
Posty: 994
Dołączył(a): 13 stycznia 2008, o 20:50

Poprzednia strona

Powrót do Rowerowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość