Ja pierwszy raz zaszczytu doznalem na Francowej imprezie i baaaardzo pozytyw !
Chcesz pochwal prosze: super organizacja, bez korkow, mega wypas proby ( i nie mow ze PLO cisnienie bylo, bo przeciwnie, super lajt ,a ze kilka pieczatek z wyczynu i extremu przykleilismy - to tylko z przyjemnoscia i mega biciem serca = adrenalinka po prostu, nie dla pucharow ), piekny teren, traszki,ptactwo, bocian czarny itd !
Ludzie super, impra smakowita, cytrynowka - no comment
Moj pilot ( dzieki Macku ! ) super hepi tez.
Wiec doskonale bylo, bardzo zadowolone Macki wrocily i RR caly, tylko ...bak pusty !
I pomimo rycia rzeki Rangem zamiast zlotych kalesonow mamy zaproszenie za rok ! (dzieki F ! )
Wkrotce zdjecia (pokazujace z reszta, KTO tak te rzeczki przeoral na prawde...

)
do zobaczenia na ZMOCIE
maciek