Chociażby Lasy Chotomskie (ostatni marataon Jabłonna). W środku są fajne podjazdy, nic więcej nie potrzebujesz do treningu.ap4x4 pisze:Tylko że ja właśnie nie wiem gdzie są te dobre tereny.Nowik pisze: Masz dobre tereny do treningu
Muszę trochę pojeździć po lasach aby je poznać.
Ile kilometrów ???
Re: Ile kilometrów ???
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Jean de Gribaldi
Re: Ile kilometrów ???
Słyszałem, że chce w przyszłym sezonie przypuścić atak na pudło. Zaszył się i nie zdradza swoich planów treningowych lub ściąga nasze wypociny i ma niezły ubawap4x4 pisze:Panowie a co się dzieje z Andrzejem M. ?
Nie chce zdradzić swoich planów treningowych czy odcięli Mu internet
Mikołaj odezwij się. Minęły deszcze, wraca ciepło, może jakaś nocna eskapada w Kabaty?
...kto nie był w Nowinach, to nie był nigdy na maratonie??
Re: Ile kilometrów ???
Trenujecie w ciemnościach ?Nowik pisze:Mikołaj odezwij się. Minęły deszcze, wraca ciepło, może jakaś nocna eskapada w Kabaty?
Słyszałem że taki trening liczy się podwójnie
Y61 SUPER + SCOTT
Re: Ile kilometrów ???
Jak trenujesz w ciemnościach to masz 3 lub 2 sektor, a jak trenujesz w ciemnościach bez oświetlenia to 1 jest twój. 
...kto nie był w Nowinach, to nie był nigdy na maratonie??
Re: Ile kilometrów ???
W 2008 przejechałem 2390 km. W 2009 - 2356 km. Byłoby lepiej ale już 2 tygodnie choruję...
Nie szykowałem się do maratonów, bardziej myślałem o zredukowaniu wagi. Doprowadziłem do sytuacji, kiedy nie boję się że nie dojadę a martwię czy nie będę ostatni
W kwietniu wyjechałem 10 razy ze średnim dystansem 23 km, w lipcu średni dystans wzrósł do 48 kilometrów.
We wrześniu zmieniłem styl treningu i zmniejszyłem czas na rowerku a poszedłem w kierunku szybkości (krótsze dystanse ale ze średnią około 20 km/h). To dało lepszy wynik w Radomiu (a może trasa bardziej mi pasowała
)
Szukam jakiejś książki w pdf z opisami techniki jazdy na rowerze górskim. Mam Biblię Treningu Kolarza Górskiego ale niewiele mi to pomaga (nie mój poziom
)
Myślałem, że na piwku 22 podpytam się was o sekrety jazdy na rowerze
Technicznie, przypominam bardziej Titanica a nie niszczyciel (Nowik) czy fregatę (Mikołaj) 
Nie szykowałem się do maratonów, bardziej myślałem o zredukowaniu wagi. Doprowadziłem do sytuacji, kiedy nie boję się że nie dojadę a martwię czy nie będę ostatni
W kwietniu wyjechałem 10 razy ze średnim dystansem 23 km, w lipcu średni dystans wzrósł do 48 kilometrów.
We wrześniu zmieniłem styl treningu i zmniejszyłem czas na rowerku a poszedłem w kierunku szybkości (krótsze dystanse ale ze średnią około 20 km/h). To dało lepszy wynik w Radomiu (a może trasa bardziej mi pasowała
Szukam jakiejś książki w pdf z opisami techniki jazdy na rowerze górskim. Mam Biblię Treningu Kolarza Górskiego ale niewiele mi to pomaga (nie mój poziom
Myślałem, że na piwku 22 podpytam się was o sekrety jazdy na rowerze
Co robię?
Piję herbatę.... z Imbirem
Piję herbatę.... z Imbirem
Re: Ile kilometrów ???
Artur - tu za bardzo nie ma co kombinować
I tak nie będziesz wygrywał maratonów. Chodzi o przyjemność z jazdy i tyle.
Popatrz na mnie. W ogóle nie trenuję kolarstwa.Nie używam SPD, rower mam za duży i słabej klasy. W tym roku pojechałem 6 maratonów a oprócz tego zrobiłem na rowerze może ze 200km. W Mazovii mam VI sektor w PolandBike III.
Spróbuj zbić wagę z 5 a może więcej kilo i zobaczysz, że progres będzie MEGA widoczny. Na naszym poziomie technika NIE gra żadnej roli. Jak jedziesz z ludźmi z VI czy VII sektora to oni NIE MAJĄ ŻADNEGO pojęcia o technice. Po prostu jadą szybciej bo częściej jeżdża i mniej ważą. Chodzi o to, żeby się nie napinać a bawić się maratonami
My mamy już po 40 lat i trzeba zacząć sobie z tego zdawać sprawę.
Olewam teraz rowery i biorę się za bieganie ( 2 miesiące), później narty, ski tury i wyprawy. Do roweru wrócę może w marcu lub kwietniu i tak będzie pięknie
I tak nie będziesz wygrywał maratonów. Chodzi o przyjemność z jazdy i tyle.
Popatrz na mnie. W ogóle nie trenuję kolarstwa.Nie używam SPD, rower mam za duży i słabej klasy. W tym roku pojechałem 6 maratonów a oprócz tego zrobiłem na rowerze może ze 200km. W Mazovii mam VI sektor w PolandBike III.
Spróbuj zbić wagę z 5 a może więcej kilo i zobaczysz, że progres będzie MEGA widoczny. Na naszym poziomie technika NIE gra żadnej roli. Jak jedziesz z ludźmi z VI czy VII sektora to oni NIE MAJĄ ŻADNEGO pojęcia o technice. Po prostu jadą szybciej bo częściej jeżdża i mniej ważą. Chodzi o to, żeby się nie napinać a bawić się maratonami
My mamy już po 40 lat i trzeba zacząć sobie z tego zdawać sprawę.
Olewam teraz rowery i biorę się za bieganie ( 2 miesiące), później narty, ski tury i wyprawy. Do roweru wrócę może w marcu lub kwietniu i tak będzie pięknie
Re: Ile kilometrów ???
Franc Ty jak coś napiszesz to ...
trudno się z Tobą nie zgodzić.
trudno się z Tobą nie zgodzić.
Y61 SUPER + SCOTT
Re: Ile kilometrów ???
Mikołaj proszę Cię odezwij się
Panowie niech ktoś kto ma nr tel. zadzwoni do Mikołaja może coś się stało ?
Panowie niech ktoś kto ma nr tel. zadzwoni do Mikołaja może coś się stało ?
Y61 SUPER + SCOTT
Re: Ile kilometrów ???
A co Ty taki troskliwy się zrobiłeś?
Re: Ile kilometrów ???
Spokojnie, przeprowadza się to i odcięło go od sieci i to chyba na dłużej. Dzwonił, zdrowy jest. :-)ap4x4 pisze:Mikołaj proszę Cię odezwij się![]()
Panowie niech ktoś kto ma nr tel. zadzwoni do Mikołaja może coś się stało ?
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Jean de Gribaldi
Re: Ile kilometrów ???
Martwię się o kolegę po prostu.benia pisze:A co Ty taki troskliwy się zrobiłeś?
Bo się coś długo nie odzywa.
Y61 SUPER + SCOTT
Re: Ile kilometrów ???
Nie będę oryginalny, ale poprawa techniki to po prostu jazda, jazda, jazda. W książce przeczytasz jak, ale sam to musisz sobie wytrenować. Dążenie do poprawy techniki jest rzeczą niezwykle istotną, nie tylko do poprawy sektora na maratonie, ale do jazdy w terenie w ogóle. Może pomóc wzmocnienie obręczy barkowej, większa kontrola nad kierą.Artur pisze:W 2008 przejechałem 2390 km. W 2009 - 2356 km. Byłoby lepiej ale już 2 tygodnie choruję...
Nie szykowałem się do maratonów, bardziej myślałem o zredukowaniu wagi. Doprowadziłem do sytuacji, kiedy nie boję się że nie dojadę a martwię czy nie będę ostatni![]()
W kwietniu wyjechałem 10 razy ze średnim dystansem 23 km, w lipcu średni dystans wzrósł do 48 kilometrów.
We wrześniu zmieniłem styl treningu i zmniejszyłem czas na rowerku a poszedłem w kierunku szybkości (krótsze dystanse ale ze średnią około 20 km/h). To dało lepszy wynik w Radomiu (a może trasa bardziej mi pasowała)
Szukam jakiejś książki w pdf z opisami techniki jazdy na rowerze górskim. Mam Biblię Treningu Kolarza Górskiego ale niewiele mi to pomaga (nie mój poziom)
Myślałem, że na piwku 22 podpytam się was o sekrety jazdy na rowerzeTechnicznie, przypominam bardziej Titanica a nie niszczyciel (Nowik) czy fregatę (Mikołaj)
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Jean de Gribaldi
Re: Ile kilometrów ???
Sprzęt czy Technika oczywiście są ważne.
Ale podstawa to trzeba zap......ać tymi pedałami w kółko jak wariat
A to znikąd się nie weźmie jak tylko z przejechanych tysięcy kilometrów.
Ale podstawa to trzeba zap......ać tymi pedałami w kółko jak wariat
A to znikąd się nie weźmie jak tylko z przejechanych tysięcy kilometrów.
Y61 SUPER + SCOTT
Re: Ile kilometrów ???
Noooo panowie. Wzruszenie odbiera mi moc pisania. Serdeczne dzieki za troske!
Przystapilem do remontu zakupionego ostatnio mieszkania i stad moje milczenie. Horror! Burzenie scian, zrwywanie posadzki to nic. Ale "czy te kafelki maja byc jasno czy ciemnoszare" - to sa dylematy, ktore mnie morduja.
Co do treningu to jestem zawstydzony. Nie wiem ile przejechalem w tym roku. 1500 km to max. + to co na rowerze stacjonarnym (od stycznia do maja 2 razy w tygodniu po 45 minut).
Poza tym basen. 3 albo 2 razy w tygodniu przez caly rok (ale raczej 3). Bez praktycznie zadnej przerwy (poza przeziebieniem ostatnio i na wiosne). Nie wiem jednak, czy na rower plywanie pomaga.
Jezdze krocej niz pisze Imbir i Nowik. 1- 1,5 h to byl moj standard. 3 razy w tygodniu. po jezdzie rozciaganie, pare brzuszkow i pompek. Ale tempo jazdy zawsze mialem spore i chyba dlatego nikt ze mna regularnie nie chcial sie bawic
Poza tym nie cierpie jezdzic po plaskim, wiec zawsze wybieram najwieksze gory w okolicy i chocby krece sie w kolko. Lubie tez troche techniki, podskoki, jazde miedzy drzewami, w blocie, w nocy. W Wawie to trudne ale mozliwe. Wole zaladowac rower na bagaznik i podjechac gdzies samochodem niz jezdic po plaskim. Dla mnie jazda musi zawsze byc przygoda, nie tepym treningiem. Zawsze tez jezdze z muzyka w uszach i jest to specjalnie dobrany zestaw wysokoenergetyczny pomagajacy mi wpasc w specyficzny trans. Na nartach zjazdowych zreszta mam tak samo ;-)
100% zgadzam sie z Francem. Nie technika, ale nasze warunki fizyczne sa droga do najwiekszej poprawy. Dlatego b. ograniczalem alkohol (wieczorny drink, albo piffko bylo zdecydowanie za czeste) i chce zejsc na 75 kg (obecnie 80). Od jutra zaczynam tez biking na sali (Gal mokotow).
Nie wiem czy to wazne, ale dla mnie tak; uwielbiam jazde na rowerze i zaden z "treningow" nigdy nie byl treningiem sensu stricte. Nie zmusilem sie do zadnego z nich. Z basenem mam inaczej ;-) ale tam mobilizuje mnie fakt, ze trenuje z wieksza grupa.
To chyba tyle. Teraz naiistotniejsze sprawy na budowie poustalalem bede regularnie juz dostepny i chetnie pisze sie na Kabaty by night!
Amik
Przystapilem do remontu zakupionego ostatnio mieszkania i stad moje milczenie. Horror! Burzenie scian, zrwywanie posadzki to nic. Ale "czy te kafelki maja byc jasno czy ciemnoszare" - to sa dylematy, ktore mnie morduja.
Co do treningu to jestem zawstydzony. Nie wiem ile przejechalem w tym roku. 1500 km to max. + to co na rowerze stacjonarnym (od stycznia do maja 2 razy w tygodniu po 45 minut).
Poza tym basen. 3 albo 2 razy w tygodniu przez caly rok (ale raczej 3). Bez praktycznie zadnej przerwy (poza przeziebieniem ostatnio i na wiosne). Nie wiem jednak, czy na rower plywanie pomaga.
Jezdze krocej niz pisze Imbir i Nowik. 1- 1,5 h to byl moj standard. 3 razy w tygodniu. po jezdzie rozciaganie, pare brzuszkow i pompek. Ale tempo jazdy zawsze mialem spore i chyba dlatego nikt ze mna regularnie nie chcial sie bawic
100% zgadzam sie z Francem. Nie technika, ale nasze warunki fizyczne sa droga do najwiekszej poprawy. Dlatego b. ograniczalem alkohol (wieczorny drink, albo piffko bylo zdecydowanie za czeste) i chce zejsc na 75 kg (obecnie 80). Od jutra zaczynam tez biking na sali (Gal mokotow).
Nie wiem czy to wazne, ale dla mnie tak; uwielbiam jazde na rowerze i zaden z "treningow" nigdy nie byl treningiem sensu stricte. Nie zmusilem sie do zadnego z nich. Z basenem mam inaczej ;-) ale tam mobilizuje mnie fakt, ze trenuje z wieksza grupa.
To chyba tyle. Teraz naiistotniejsze sprawy na budowie poustalalem bede regularnie juz dostepny i chetnie pisze sie na Kabaty by night!
Amik