Strona 6 z 6

Re: Przedostatnia prosta Mazovia MTB Radom 2009

: 19 września 2009, o 19:38
autor: ap4x4
No sprzęt zatankowany i rowery zapakowane.

Re: Przedostatnia prosta Mazovia MTB Radom 2009

: 20 września 2009, o 19:57
autor: franc
Radomska pętla nie należała do najpiękniejszych w tym sezonie :roll: Właściwie była najbrzydsza z 5 maratonów jakie jechałem w tym roku. Gdyby nie fajny kawałek w Puszczy Kozienickiej to byłoby dno. Nudne dziury za lotniskiem, pył, fatalna kładka, nieogarnięty sędzia w miejscu słabo oznakowanym. Nasz team :D pojechał wzorowo i wszyscy zawodnicy awansowali :lol: Jednak Artur miał fatalny upadek z tej pieprzonej kładki. Jak tam samopoczucie ? Daj jakiś znak.
Tak jak mówił Mikołaj jeżeli w przyszłym roku trasa będzie taka sama to nie warto tam jeździć. Szkoda płuc i zdrowia.
Będę kombinował Jabłonnę ale słabo to widzę :roll:

Re: Przedostatnia prosta Mazovia MTB Radom 2009

: 21 września 2009, o 07:54
autor: imbir
franc pisze:Radomska pętla nie należała do najpiękniejszych w tym sezonie :roll: Właściwie była najbrzydsza z 5 maratonów jakie jechałem w tym roku. Gdyby nie fajny kawałek w Puszczy Kozienickiej to byłoby dno. Nudne dziury za lotniskiem, pył, fatalna kładka, nieogarnięty sędzia w miejscu słabo oznakowanym. Nasz team :D pojechał wzorowo i wszyscy zawodnicy awansowali :lol: Jednak Artur miał fatalny upadek z tej pieprzonej kładki. Jak tam samopoczucie ? Daj jakiś znak.
Tak jak mówił Mikołaj jeżeli w przyszłym roku trasa będzie taka sama to nie warto tam jeździć. Szkoda płuc i zdrowia.
Będę kombinował Jabłonnę ale słabo to widzę :roll:
Za mało przyrody było, szkoda. Może za rok zmienią trasę, bo tak to nie warto. Puszczy było sporo na giga. Mogli zupełnie inaczej poprowadzić tę trasę. Plecy bolą od tych dziur.

Re: Przedostatnia prosta Mazovia MTB Radom 2009

: 21 września 2009, o 08:21
autor: ap4x4
A ja się przyznaję że jakoś nie potrafię rozglądać się dookoła i podziwiać piękne okoliczności przyrody kiedy się ścigam.
Co do dziur na trasie to się z Wami zgadzam. Siodełko wbiło mi się w dupę.