Mława 2010
Mława 2010
Ktoś z Was planuje może tam start na mazovii
ja raczej tak. tylko muszę jeszcze potrenować.
ja raczej tak. tylko muszę jeszcze potrenować.
Y61 SUPER + SCOTT
Re: Mława 2010
Ja raczej tak, chociaż będę po przyjęciu weselnym z soboty. Może być ciężko ze wstaniem z łóżka i ogólną motywacją :-/ Jakby cała drużyna jechała to bym się zmobilizował.ap4x4 pisze:Ktoś z Was planuje może tam start na mazovii
ja raczej tak. tylko muszę jeszcze potrenować.
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Jean de Gribaldi
Re: Mława 2010
No właśnie też bym chętnie pojechał razem z Wami Koledzy.
W tamtym roku właśnie poznałem Was na MazoviaMławaMTB2009.
Mława to był mój pierwszy raz
W tamtym roku właśnie poznałem Was na MazoviaMławaMTB2009.
Mława to był mój pierwszy raz
Y61 SUPER + SCOTT
Re: Mława 2010
Mobilizujemy się na Tłuszcz
Korci mnie jeszcze trasa w Mławie (nigdy tam nie jechałem)
mamy jeszcze trochę czasu do 20...
nie trać nadziei ! może nie będziesz sam
Korci mnie jeszcze trasa w Mławie (nigdy tam nie jechałem)
mamy jeszcze trochę czasu do 20...
nie trać nadziei ! może nie będziesz sam
Co robię?
Piję herbatę.... z Imbirem
Piję herbatę.... z Imbirem
Re: Mława 2010
Może być Tłuszcz, ale to jeszcze daleko a sezon się kończyć, trza jechać Mławę, spotkać się.

Pie...le sam nie jadęArtur pisze:..nie trać nadziei ! może nie będziesz sam
Y61 SUPER + SCOTT
Re: Mława 2010
Na razie wszyscy na urlopach. Mikolaj w Chorwacji uprawia gliding. Nowik trenuje w Portugalii. Franc w poleskich błotach, ale wrócą niedługo i dadzą ognia !!!ap4x4 pisze:Może być Tłuszcz, ale to jeszcze daleko a sezon się kończyć, trza jechać Mławę, spotkać się.Pie...le sam nie jadęArtur pisze:..nie trać nadziei ! może nie będziesz sam
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Jean de Gribaldi
Re: Mława 2010
W Chorwacji fajnie można pośmigać rowerkiem po górach, w Portugalii nie wiem nie byłem ale pewno też jest gdzie potrenować tylko czy na urlopie będzie się chciało i czy rodzina pozwoli 
Y61 SUPER + SCOTT
Re: Mława 2010
A Ty Imbir jak z formą ?imbir pisze: Jakby cała drużyna jechała to bym się zmobilizował.
Noga się kręci ?
Który sektor atakujesz ?
Bo ja straszyłem że wejdę do pierwszej III w M4 i choć dobrze nóżki się mi kręcą to widzę że nie będzie to takie proste.
Trzeba będzie posypać głowę popiołem
Y61 SUPER + SCOTT
Re: Mława 2010
Marek na Bornholmie.imbir pisze:Mikolaj w Chorwacji
Nowik trenuje w Portugalii.
Franc w poleskich błotach,
Ale mamy bogatego sponsora generalnego
A ja z Imbirem w W-wie zostaliśmy bronić krzyża
Y61 SUPER + SCOTT
Re: Mława 2010
Imbir może wiesz czy w ten weekend na mazowszu można gdzieś wystartować na góralu ?
Y61 SUPER + SCOTT
Re: Mława 2010
Nic nie mam. Mam tylko zapisane w sobotę Krynica Zdrój. Daleko...Może Legia coś robi, trzeba sprawdzić...ap4x4 pisze:Imbir może wiesz czy w ten weekend na mazowszu można gdzieś wystartować na góralu ?
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Jean de Gribaldi
Re: Mława 2010
W Mławie bronię 7 :-) Brak jeżdżenia. Tylko jak nie pada to do pracy i z powrotem. No, bo szampan się mrozi. Może na jesieni będzie pudło? :-)ap4x4 pisze:A Ty Imbir jak z formą ?imbir pisze: Jakby cała drużyna jechała to bym się zmobilizował.
Noga się kręci ?
Który sektor atakujesz ?
Bo ja straszyłem że wejdę do pierwszej III w M4 i choć dobrze nóżki się mi kręcą to widzę że nie będzie to takie proste.
Trzeba będzie posypać głowę popiołem
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Jean de Gribaldi
Re: Mława 2010
Jestem
Co ja czytam. W Mławie jakaś mała rocznica się szykuje. Będzie impra?
W Portugalii nie trenowałem, chyba, że skokami z cienia do cienia. W hotelu mieli rowery, ale jakby kupili na szrocie.
Teraz byłem w Mielnie. Tam troszkę pobiegałem po plaży.
Imbir to ma dużą rodzinę lub szerokie grono znajomych. Co chwila wesele. Ja już żonaty to nie zaproszę i nie będzie wymówki przed maratonem.
Najbliżej do roweru ma Marek na Borholmie.
Jestem chętny na Mławę. Czy Marek i Mikołaj nie zdążą wrócić na niedzielę?
Co ja czytam. W Mławie jakaś mała rocznica się szykuje. Będzie impra?
W Portugalii nie trenowałem, chyba, że skokami z cienia do cienia. W hotelu mieli rowery, ale jakby kupili na szrocie.
Teraz byłem w Mielnie. Tam troszkę pobiegałem po plaży.
Imbir to ma dużą rodzinę lub szerokie grono znajomych. Co chwila wesele. Ja już żonaty to nie zaproszę i nie będzie wymówki przed maratonem.
Najbliżej do roweru ma Marek na Borholmie.
Jestem chętny na Mławę. Czy Marek i Mikołaj nie zdążą wrócić na niedzielę?
...kto nie był w Nowinach, to nie był nigdy na maratonie??
Re: Mława 2010
No fajowo, ja mogę wziąć na pokład dwóch kolarzy, bo biorę dodatkowo masażystkę. :-)Nowik pisze:Jestem![]()
Co ja czytam. W Mławie jakaś mała rocznica się szykuje. Będzie impra?
W Portugalii nie trenowałem, chyba, że skokami z cienia do cienia. W hotelu mieli rowery, ale jakby kupili na szrocie.
Teraz byłem w Mielnie. Tam troszkę pobiegałem po plaży.
Imbir to ma dużą rodzinę lub szerokie grono znajomych. Co chwila wesele. Ja już żonaty to nie zaproszę i nie będzie wymówki przed maratonem.
Najbliżej do roweru ma Marek na Borholmie.
Jestem chętny na Mławę. Czy Marek i Mikołaj nie zdążą wrócić na niedzielę?
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Jean de Gribaldi