Impresje po Highway to hell

Rajdy i imprezy przeprawowe, sportowe, maratony
Np. Dakar, Zmota Challenge, Africa Race, Pomerania, Zmota Trophy, Croatia Trophy, Zmota Sprint, Iron Man Offroad Challenge itp.

Moderator: franc

Awatar użytkownika
bigos
Posty: 160
Rejestracja: 8 listopada 2007, o 19:21
Lokalizacja: Połaniec

Re: Impresje po Highway to hell

Post autor: bigos »

a Vitys :?:
bedzie cos takiego :roll: :D
Suzuki Vitara X90
Awatar użytkownika
Stang
Posty: 821
Rejestracja: 21 maja 2007, o 16:15
Lokalizacja: Ostrołęka
Kontakt:

Re: Impresje po Highway to hell

Post autor: Stang »

Hm... podział klas jak na Zmocie jest super trafiony tylko się mi wydaje że obecny turystyk czyli PL1 powinien zwać się wyczynem bo występuje tam elemęt ciężkiej pracy z trapami łopatami itd wiem bo 3 lata upalałem w wyczynie/turystyku i jak by nie patrzyć to turystykiem zwał bym raczej to co w przygodzie czyli jazda turystyczna ale ja się nie znam po prostu wydaje mi się że to co się robi w PL1 to na pewno nie turystyka :D
Była Zuza evoIII :(
Załoga Ostrołęcko - Ełcka extrem Stang-Cichy
Jeep WJ
Awatar użytkownika
martinezz
Posty: 109
Rejestracja: 27 października 2008, o 13:10

Re: Impresje po Highway to hell

Post autor: martinezz »

franc pisze:PL1 PL2 PL3 tak będzie u mnie ale tylko na klasie ekstremu. Znaczy to, że załogi jadące w Wyczynie będą poruszały się po klasie ekstremu z tirforami :wink:
Grunt to miec jasnosc...inwestuje wiec w blokady i Pudziana jako pilota ;)
franc pisze: Turystyk pozostake turystykiem czyli walką z terenem i samym sobą.
Generalnie każda impreza pozostake w swoim kolorycie i ze swoimi zasadami.

Wspólna jest tylko punktacja generalna

I miejsce 20 pkt do klasyfikacji pucharowej w danej klasyfikacji tj. PL 1 PL 2 PL 3 i Quady
II miejsce 17 pkt
III miejsce 14 pkt
IV miejsce 10 pkt
V miejsce 8 pkt
VI miejsce 7 pkt
VII miejsce 6 pkt
VIII miejsce 5 pkt
IX miejsce 4 pkt
X miejsce 3 pkt
a od XI miejsca wszyscy po 1 pkt- tak żeby zlikwidować ciśnienie :wink:

Generalnie tak jak pisał mi Mikado nie chcemy, żeby pojawiali się ciśnieniowcy. Obowiązek selekcji załóg jest na Mazowieckich i na Zmocie. Na Bobku z tego co wiemy też pojawiają się normalni :D A jeżeli nie to Edek zadba, żeby tak było .....
A co to jest PL1 ?
Bo rozumiem ze PL2 - to elektryki a PL3 - mechaniki

pzdr
./martinezz
http://www.mudmax.pl - Team MudMax
Awatar użytkownika
bomaciek
Posty: 172
Rejestracja: 17 grudnia 2007, o 23:53
Kontakt:

Re: Impresje po Highway to hell

Post autor: bomaciek »

PL - 1 to wyczyn :roll:
Awatar użytkownika
martinezz
Posty: 109
Rejestracja: 27 października 2008, o 13:10

Re: Impresje po Highway to hell

Post autor: martinezz »

Juz wiem - thx Stang.

Sa rozne rodzaje turystyki. Samotny rejs jachtem do okola swiata w złą strone tez mozna nazwac turystyka
Dla mnie Zmota to taka turystyka krajoznawcza z elementami walki z klekajaca psychika ;)

pzdr
./martinezz
http://www.mudmax.pl - Team MudMax
Awatar użytkownika
franc
Site Admin
Posty: 4260
Rejestracja: 22 stycznia 2007, o 11:52
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Impresje po Highway to hell

Post autor: franc »

Turystyk na zmocie TO NIE JEST PL1 :!:
ILE KU.....RWA MOŻNA TO TŁUMACZYĆ :mrgreen:
ILE RÓWNIEŻ MOŻNA TŁUMACZYĆ, że nie ma tu miejsc :roll: Podajemy je dla Waszej i tylko Waszej wiadomości. Są tylko punkty, które zdobyłeś i możesz się porównać do tego co zaproponował organizator :D Masz wtedy odpowiedź nad czym pracować i co usprawniać itp itd.

PL 0 PL 1 PL 2 PL 3 To klasyfikacje aut a trasa nie ma tu nic do rzeczy. Możesz jechać po tej samej trasie, zbierać te same pieczątki i być klasyfikowany w czterech różych klasach :!:

PS. Vitysa nie będzie -na razie 8) . Poza tym myślalem, że jestem kozak w organizacji ale po doświadczeniach z tegoroczną Zmotą okazuje się, że to nie takie proste wszystko jest. 10km trasy na Litwie kosztowało nas i Polaków i Litwinów wiele pracy, nerwów i bieganiny. Z punktu widzenia organizatorów to jest gruba praca. A ja zwyczjnie nie mam czasu ...
Awatar użytkownika
bigos
Posty: 160
Rejestracja: 8 listopada 2007, o 19:21
Lokalizacja: Połaniec

Re: Impresje po Highway to hell

Post autor: bigos »

franc pisze: Vitysa nie będzie -na razie 8)
:)
w takim razie bede miał czas na kupno autka :D
Suzuki Vitara X90
twardy
Posty: 26
Rejestracja: 6 maja 2008, o 14:52
Lokalizacja: kraków
Kontakt:

Re: Impresje po Highway to hell

Post autor: twardy »

Tutaj widać dlaczego małe pojazdy (niepływające) mi niespecjalnie podchodzą (ja tam ledwo zamoczyłem tyłek)
http://www.wiewiorek.pl/Galerie/2008/20 ... (286).html
@Liroz, nie wiem dlaczego tak się doczepiłeś do nas i naszego auta (już po raz kolejny)
Spróbuj przyjąć takie fakty do wiadomości:

1. nasze mini auto kończy imprezy i wydaje mi się że na niezłych miejscach
2. przyczyną naszego wodowania w przedstawionym zdjęciu jest:
a) błąd pilota - nie zmoczylibyśmy nawet dupy gdyby nie wydawało mi się, że nie zmieścimy się między pniem a brzegiem (okazało się że pień był ruchomy)
b) zmulenie silnika spowodowane przytkaniem snorkela które widać tu http://www.wiewiorek.pl/Galerie/2008/20 ... (290).html
3. quady ten odcinek pokonały przy zamoczeniu butów do kostek - tylko! dało się jechać bardzo blisko brzegu po płyciźnie. Sposobem

Reasumując, quady są bardziej mobilne i myślący rider potrafi zdziałać cuda co pokazali na Zmocie :!:
Nie rozumiem Twojego parcia do przekonywania o zajebistości twojego sprzętu i jedynie słusznej drodze którą obrałeś, dojedź najpierw gdzieś do mety :roll:
na razie tylko starasz się wymóc na organizatorach zmianę nazwy klasy w której startujesz bo coś Ci znowu nie poszło :shock: Jeżeli boisz się zamoczyć to może szachy?

Przepraszam że napisałem to na tym forum :twisted:
Awatar użytkownika
Stang
Posty: 821
Rejestracja: 21 maja 2007, o 16:15
Lokalizacja: Ostrołęka
Kontakt:

Re: Impresje po Highway to hell

Post autor: Stang »

:mrgreen:
Była Zuza evoIII :(
Załoga Ostrołęcko - Ełcka extrem Stang-Cichy
Jeep WJ
Awatar użytkownika
Mikado
Posty: 137
Rejestracja: 13 grudnia 2007, o 21:54
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Impresje po Highway to hell

Post autor: Mikado »

Franc dziękuję! to genialna wiadomość :D
Awatar użytkownika
Broncosaurus
Posty: 49
Rejestracja: 12 listopada 2007, o 11:47

Re: Impresje po Highway to hell

Post autor: Broncosaurus »

czyli 110 moja na fabrycznych mt (7.5x16) ale na +2", bez łincza to jest co? PL0 czy PL1
oneten
Awatar użytkownika
Adam.Ż
Posty: 157
Rejestracja: 22 marca 2008, o 12:15
Lokalizacja: Sochaczew

Re: Impresje po Highway to hell

Post autor: Adam.Ż »

martinezz pisze:
Stang pisze:Taaa na kołach :shock: quadem chyba :mrgreen:
Nie wiem czy mysle o tej samej pieczatce. Ale ta w turystyku po prawej od wyjazdu z krzyku kamienia to zrobilismy na kolach. Mam to na filmie nawet.

./martinezz

nie ta próba i nie ta klasa :wink:
Samurai "BLACK DRAGON" 1.6 92r
ZEBRA OFF-ROAD Klub Sochaczew
Awatar użytkownika
franc
Site Admin
Posty: 4260
Rejestracja: 22 stycznia 2007, o 11:52
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Impresje po Highway to hell

Post autor: franc »

@Twardy Wasze mini auto nie jest takie mini gdyż waży prawie 1,5 tony :lol:
Moim skromnym zdaniem tylko pilot, łącznik i współpraca są podstawą sukcesu .......... :mrgreen: a auto rzecz drugorzędna.
Liroz lubi Gelę ale będzie się musiał pogodzić z faktem nurkowania w czeluści piekielne :mrgreen: ja i Ty lubimy Suzuczki w związku z tym tam gdzie on pójdzie jak taran My musimy się nagimnastykować :lol:
Pozdrawiam Was obu :mrgreen:
Awatar użytkownika
Liroz
Posty: 35
Rejestracja: 26 października 2008, o 19:47

Re: Impresje po Highway to hell

Post autor: Liroz »

Pardon Twardy cały sens mojej wypowiedzi jest taki że duże autko jest bardziej komfortowe a to z powodu większego dystansu od ciała np. do powierzchni wody :wink: a to że przykładowo zamieściłem wasze zdjęcie to przypadek.
Ale zaskoczyłeś mnie wypowiedzią że się do was doczepiam i to nie pierwszy raz :roll: może mam jakiegoś sobowtóra co się do was doczepia bo mi nic nie wiadomo :(
Pozdrawiam i życzę lepszego humoru :P :wink:
twardy
Posty: 26
Rejestracja: 6 maja 2008, o 14:52
Lokalizacja: kraków
Kontakt:

Re: Impresje po Highway to hell

Post autor: twardy »

@Franc, szanuję szczególnie tych którzy wymyślają i różne rzeczy robią przy samochodzie samemu, szacunek jednak mój się zatraca jak ktoś jest ortodoksem :wink:
nie miejsce to jest jednak, szczególnie po zmocie. Pozdrawiam Liroza również.

Sprawdziliśmy straty w aucie, poza liną przednią do wymiany i zgiętą blaszką osłaniającą przewód hamulcowy tylko oleje do wymiany. No i trzeba poklepać fartuchy na tylnych nadkolach bo się o chwasty na trawersie bogów pozaginały.

Co ciekawe myślałem że siadły z tyłu sprężyny, ale po umyciu auta z powrotem się podniosły. Błota zalegającego na pace i pod fotelami było ze 150 kg :shock:
Jest teraz koło firmy, zobaczymy czy suwalskie kwiatki będą rosły :mrgreen:
ODPOWIEDZ